Większość projektów na rynku kryptowalut wciąż znajduje się daleko poniżej swoich rekordów. Jednak w ostatnich tygodniach widać wyraźną poprawę. Uwagę rynku przykuwa przede wszystkim Bitcoin, który pierwszy raz od trzech miesięcy wrócił na poziom powyżej 81 tys. dolarów. Wcześniej token zakończył kilkumiesięczną serię spadków wartości. Kilka wskaźników sugeruje odbicie. Jednak zachowanie wielorybów powinno budzić niepokój. Wygląda na to, że najwięksi gracze wykorzystują okazję i realizują zyski.
Bitcoin odbija, a wieloryby osiągają największy zysk od 10 grudnia
Największa kryptowaluta znowu pozytywnie zaskakuje i to pomimo wielu przeciwności. Wczoraj Bitcoin pierwszy raz od trzech miesięcy poruszał się w przedziale 81-82 tys. USD. W chwili pisania tekstu BTC kosztuje 81 409 dolarów i tylko w ujęciu 24-godzinnym wzrósł o 0,54%. Z kolei w ujęciu tygodniowym i miesięcznym zyskał na wartości odpowiednio 6,59% oraz 17,90%.
To sporo wyżej od ostatniego dna, ale wciąż bardzo daleko do rekordów. Od najniższego poziomu w 2026 roku BTC wzrósł o około 36%. Jednocześnie token jest około 35% poniżej ATH z października 2025 roku. Jednak dla wielorybów i spekulantów to doskonała okazja do realizacji zysków. Wygląda na to, że najwięksi gracze nie próżnują i postanowili wybrać właśnie taką strategię.
Jak poinformował Julian Moreno, analityk platformy CryptoQuant, tylko wczoraj posiadacze Bitcoinów osiągnęli najwyższy dzienny zysk od 10 grudnia. Jednocześnie cena BTC dalej rosła, co jest zastanawiające.
BTC rośnie pomimo słabych podstaw. Jak to wytłumaczyć?
Dane dotyczące realizacji zysków przez wieloryby nie są jedynymi, które stoją w sprzeczności z kursem BTC. Kolejnym elementem, który teoretycznie nie sprzyja wzrostom jest aktywność w sieci. Dane platformy Santiment Intelligence z początku tygodnia ujawniły, że aktywność w sieci spadła do najniższego poziomu od dwóch lat. Fakt, że pomimo niskiej aktywności Bitcoin rośnie o kilkadziesiąt procent od największego dołka, nie tylko zastanawia, ale również niepokoi. Dlaczego?
Kapitał od nowych i powracających inwestorów jest niczym paliwo, które umożliwia wzrost kursu Bitcoina. W sytuacji, gdy kurs rośnie, pomimo braku tego paliwa, sugeruje, że za wzrostami stoi mała grupa graczy. Jednak obecna sytuacja wcale nie oznacza, że jedynym scenariuszem jest krach. Owszem możliwe, że rynek zastawia pułapkę na byki.
Druga opcja zakłada, że to ruch, który zachęci kolejnych inwestorów do dołączenia do rynku. Jeśli kurs jeszcze wzrośnie, to zainteresowanie detaliczne prawdopodobnie w końcu się pojawi. W sytuacji, gdy na rynek napłynie dodatkowy kapitał, obserwowany trend wzrostowy może zyskać większą dynamikę. Sytuacja jest rozwojowa i wymaga stałego monitorowania. Na ten moment żaden ze wskaźników nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „co dalej?”.
Więcej na temat aktywności wielorybów BTC przeczytasz w tekstach:
Bitcoin przekracza 80 tys. USD. Wieloryby ruszą ze sprzedażą? Cena BTC zagrożona