Bitcoin może wkrótce wejść w zupełnie nową fazę. Twierdzi tak Changpeng Zhao, założyciel Binance. Według niego znany czteroletni cykl przestaje mieć znaczenie. Zamiast krótkich boomów i bolesnych krachów rynek może wejść w długą, stabilniejszą hossę. Kluczowy ma być rok 2026. Wpływ na to mają polityka USA, instytucje finansowe oraz zmiana roli Bitcoina w globalnej gospodarce.
Czteroletni schemat może odejść do historii
Przez lata Bitcoin poruszał się według tego samego rytmu. Co cztery lata następował halving. Potem kurs rósł gwałtownie. Następnie przychodził długi i bolesny spadek.
Ten model działał zaskakująco długo. Inwestorzy nauczyli się go wykorzystywać. Rynek jednak dziś wygląda zupełnie inaczej.
Changpeng Zhao otwarcie mówi, że ten schemat przestaje pasować do obecnych realiów. Podczas wystąpienia na CNBC w Davos podkreślił, że Bitcoin nie jest już niszowym aktywem.
Dziś ruch Bitcoina porusza cały rynek. Jednak powody tych ruchów są znacznie szersze. Liczą się nie tylko górnicy i drobni inwestorzy.
Coraz większy wpływ mają fundusze, banki i globalna polityka. To zmienia dynamikę rynku. To także osłabia znaczenie sztywnego, czteroletniego cyklu.
Supercykl, czyli nowa era dla Bitcoina
Według CZ Bitcoin może wejść w tak zwany supercykl. Oznacza to wieloletni trend wzrostowy bez gigantycznych krachów.
W takim scenariuszu rynek nadal będzie się wahał. Jednak nie zobaczymy już spadków rzędu 70 czy 80 procent. Przynajmniej tak zakłada teoria.
Kluczową rolę mają odegrać duzi inwestorzy. Banki, fundusze i instytucje nie wchodzą na rynek na kilka miesięcy. One budują pozycje na lata.
To sprawia, że Bitcoin zaczyna wyglądać bardziej jak dojrzałe aktywo. Coraz mniej przypomina spekulacyjną zabawkę.
W dodatku zmienia się też otoczenie regulacyjne. Według CZ rządy przestają traktować krypto jak wroga. To kolejny czynnik stabilizujący rynek.
Amerykańska polityka zmienia zasady gry
Ogromne znaczenie ma postawa Stanów Zjednoczonych. Pod rządami Donalda Trumpa USA wyraźnie złagodziły kurs wobec kryptowalut.
Dla świata to jasny sygnał. Jeśli USA akceptują krypto, reszta krajów zwykle idzie tym samym tropem.
To zwiększa zaufanie dużych graczy. To także przyciąga kapitał, który wcześniej bał się regulacyjnych niespodzianek.
W efekcie Bitcoin przestaje żyć tylko własnym cyklem. Zaczyna reagować na globalną gospodarkę jak inne aktywa.
Dlaczego właśnie 2026 może być przełomowy
CZ nie podaje konkretnych prognoz cenowych. Skupia się raczej na kierunku rynku. Jego zdaniem 2026 może rozpocząć nowy, długi etap wzrostów.
Nie chodzi o krótką euforię po halvingu. Chodzi o kilkuletni trend.
Inni liderzy branży są znacznie odważniejsi. Brad Garlinghouse z Ripple mówił o 180 tysiącach dolarów za Bitcoina. Arthur Hayes wspominał nawet o 200 tysiącach dolarów.
To pokazuje jedno. Coraz więcej wpływowych osób wierzy, że Bitcoin wchodzi w nową erę. I że stare reguły mogą już nie wystarczyć do opisu tego rynku.