CLARITY Act może zmienić rynek kryptowalut. Fundusze rzucą się do zakupów?

Po latach sporów o to, czy kryptowaluty są papierami wartościowymi czy towarami, Stany Zjednoczone mogą wreszcie zbliżać się do stworzenia kompleksowych zasad dla całego rynku aktywów cyfrowych. CLARITY Act, jedna z najważniejszych ustaw w historii amerykańskich kryptowalut, zbliżyła się w ostatnich dniach do kolejnego etapu procesu legislacyjnego. Dla inwestorów nie jest to jedynie kwestia regulacji – stawką jest napływ instytucjonalnego kapitału, rozwój tokenizacji aktywów oraz przyszła pozycja USA jako światowego centrum rynku cyfrowych aktywów.

Kluczowe wnioski

  • CLARITY Act ma stworzyć pierwszy kompleksowy system regulacji rynku kryptowalut w USA.
  • Ustawa ma zakończyć wieloletni spór kompetencyjny pomiędzy SEC i CFTC.
  • Ostatnie porozumienie dotyczące zapisów etycznych zwiększyło szanse na dalszy postęp prac w Senacie.
  • Rynek pozytywnie reaguje na kolejne informacje z Waszyngtonu – korzystają na tym zarówno Bitcoin, jak i spółki powiązane z kryptowalutami.

Koniec regulacyjnej szarej strefy?

Od lat największym problemem amerykańskiego rynku kryptowalut nie był brak popytu, lecz brak jasnych przepisów. Projekty blockchain, giełdy i inwestorzy funkcjonowali w środowisku, w którym nie było jednoznacznie wiadomo, które aktywa podlegają nadzorowi SEC jako papiery wartościowe, a które powinny być traktowane jak towary nadzorowane przez CFTC.

CLARITY Act ma uporządkować ten podział i stworzyć jednolite ramy prawne dla rynku aktywów cyfrowych. Zwolennicy ustawy przekonują, że jasne regulacje ograniczą niepewność prawną, ułatwią działalność firm oraz zachęcą kolejne instytucje finansowe do wejścia na rynek kryptowalut. To właśnie dlatego każda informacja dotycząca postępów prac legislacyjnych wywołuje natychmiastową reakcję inwestorów.

Dlaczego rynek reaguje tak mocno?

W ostatnich dniach negocjatorzy osiągnęli porozumienie dotyczące jednego z najbardziej kontrowersyjnych elementów ustawy – zapisów etycznych odnoszących się do działalności polityków na rynku kryptowalut. Dzięki temu projekt ponownie zyskał szansę na dalsze procedowanie w Senacie, choć do jego uchwalenia nadal potrzebne będzie zdobycie co najmniej 60 głosów.

Rynek odebrał te informacje bardzo pozytywnie. Akcje Coinbase wzrosły po przełamaniu politycznego impasu, umacniały się również spółki związane ze stablecoinami oraz sam Bitcoin.

Nie wynika to wyłącznie z oczekiwań dotyczących większej adopcji kryptowalut. Dla dużych funduszy inwestycyjnych oraz tradycyjnych instytucji finansowych przewidywalne otoczenie regulacyjne jest jednym z podstawowych warunków zwiększania ekspozycji na nową klasę aktywów.

Największą wartością CLARITY Act nie jest liberalizacja rynku, lecz ograniczenie niepewności regulacyjnej, która przez lata hamowała rozwój amerykańskiego sektora kryptowalut.

Największe wyzwanie dopiero przed ustawą

Mimo rosnącego optymizmu droga do uchwalenia ustawy pozostaje skomplikowana.

Projekt nadal wymaga poparcia części Demokratów, a negocjacje koncentrują się m.in. wokół przepisów dotyczących etyki, przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz zasad nadzoru nad rynkiem. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje napięty kalendarz prac Senatu przed sierpniową przerwą oraz zbliżające się wybory środka kadencji.

Jednocześnie coraz więcej analityków uważa, że nawet jeśli CLARITY Act nie zostanie uchwalony w najbliższych tygodniach, kierunek zmian wydaje się przesądzony. W Waszyngtonie rośnie ponadpartyjne przekonanie, że rynek aktywów cyfrowych wymaga jasnych regulacji zamiast dalszego funkcjonowania w prawnej niepewności.

Rynek kryptowalut od dawna nie czeka już wyłącznie na kolejny ETF czy następną falę zakupów Bitcoina. Coraz większe znaczenie ma to, czy największa gospodarka świata stworzy stabilne zasady funkcjonowania całego sektora.

Jeżeli CLARITY Act ostatecznie zostanie przyjęty, może okazać się jednym z najważniejszych momentów w historii rynku cyfrowych aktywów. Być może usunie jedną z największych barier dla napływu długoterminowego kapitału instytucjonalnego.