Bitcoin oscyluje dziś w okolicach 67 000 dolarów i trudno mówić o wyraźnym kierunku. Inwestorzy podchodzą do rynku ostrożnie, bo napięcia na świecie i niepewność gospodarcza nie sprzyjają ryzyku. Mimo to pod powierzchnią dzieje się coś ciekawego. Dane pokazują, że rynek zaczyna się uspokajać, a to w przeszłości często oznaczało zbliżające się odbicie.
Rynek zwalnia, ale to może być dobry znak
Ostatnie dni nie należały do udanych dla Bitcoina. Cena zatrzymała się w okolicy 66 000 – 67 000 dolarów, a inwestorzy wyraźnie ograniczyli aktywność. Widać to nie tylko po kursie, ale też po zachowaniu całego rynku.
Jednak analitycy zwracają uwagę na jeden konkretny wskaźnik – Fund Flow Ratio, który obecnie wynosi około 0,065. Chodzi o to, jak dużo Bitcoina krąży między portfelami a giełdami – taki poziom w przeszłości często pojawiał się wtedy, gdy rynek dochodził do punktu równowagi.
W latach 2018, 2019 czy 2020 podobne wartości zapowiadały moment, w którym spadki wyhamowywały. Dlatego dziś część analityków sugeruje, że Bitcoin może powoli zbliżać się do lokalnego dna. Mimo to trzeba uważać – jeśli ten wskaźnik spadnie jeszcze niżej, presja sprzedażowa może wrócić.
Zobacz też jak Bitcoin zachowywał się historycznie w kwietniu:
Jak Bitcoin radzi sobie w kwietniu? Spójrzmy na historię
Mamy też prognozę AI na kwiecień:
Sztuczna inteligencja już wie. Tyle wyniesie cena Bitcoina w kwietniu 2026 r.
Opłaty najniższe od lat. Rynek po prostu odpoczywa
Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja z opłatami w sieci. Koszty transakcji Bitcoina spadły do najniższego poziomu od sześciu lat. Na pierwszy rzut oka to dobra wiadomość, bo korzystanie z sieci jest tańsze.
Z drugiej strony to wyraźny sygnał, że mniej osób korzysta teraz z Bitcoina. Skoro mniej transakcji trafia do sieci, opłaty automatycznie spadają. Dlatego taki stan często oznacza, że rynek po prostu zwalnia i łapie oddech.
Podobną sytuację widzieliśmy w 2022 roku. Najpierw przyszło wyciszenie, a dopiero później pojawiło się odbicie. Dlatego obecne dane można traktować jako moment przejściowy, kiedy emocje opadają, a rynek szuka nowego kierunku.
W najbliższym czasie wszystko rozstrzygnie się wokół aktywności inwestorów. Jeśli wróci większy popyt, Bitcoin może odbić szybciej, niż wielu się spodziewa. Jeśli jednak cisza się utrzyma, cena może jeszcze na chwilę spaść, zanim zobaczymy wyraźniejszy ruch w górę.