BlackRock wraca do Bitcoina? Największe zakupy od krachu. „Wygląda na to, że wracamy”

Początek roku przyniósł wyraźne ożywienie na rynku kryptowalut. Chociaż wciąż zdarzają się spore wahania cen, to niektóre tokeny, od początku roku wyraźnie zyskuje. Notowania mocno poprawił Bitcoin, ale do euforii jeszcze daleko. Jednak pojawiają się sygnały, które dają nadzieję na odwrócenie trendu. Jednym z nich jest powrót BlackRock do dużych zakupów. Gigant z WallStreet właśnie dokonał największego zakupu BTC od ostatniego krachu. Sprawdzamy, na jaki wariant może szykować się Larry Fink.

BlackRock dokonuje największego zakupu BTC od krachu

Pojawienie się na rynku dużych graczy z Wall Street uznawane jest za symbol postępującej adopcji kryptowalut oraz zmiany postrzegania branży przez szeroko rozumiany tradycyjny świat finansów. Bez wątpienia kluczową rolę z tej grupy odgrywa BlackRock, który szybko przekonał się do kryptowalutowych ETF-ów. Obecnei gigant emituje ETF-y powiązane z BTC i ETH.

Firma szybko stała się drugim co do wielkości największym posiadaczem BTC. Szacunkowo większe zasoby ma tylko legendarny założyciel Bitcoina, czyli Satoshi Nakamoto. Niemalże przez cały poprzedni rok gigant regularnie skupował BTC i ETH. Nawet kiedy pojawiały się spadki. Wówczas rynek odczytywał to jako dobry znak. Rynek oceniał, że skoro taki moloch finansowy kupuje na spadkach, to chyba oczekuje kolejnych wzrostów.

Sytuacja mocno zmieniła się po październikowym krachu. Wówczas strategia nastawiona na agresywne kupowanie kryptowalut przestała być aktualna. ETF-y zaczęły notować odpływy kapitału, a BlackRock przenosił część Bitcoinów i Ethereum na giełdę Coinbase. Chociaż część analityków uspokajała, że to tylko reorganizacja portfela, to sprzedaż tokenów była odczytywana jako negatywny znak.

Niewykluczone, że powoli znowu obserwujemy zmianę trendu. Analityk Ash Crypto poinformował na X, że kilka godzin temu BlackRock zakupił BTC za 646,6 mln dolarów. To oznacza, że do portfela firmy trafiło około 6700 Bitcoinów. Jak ustalił analityk, to największy zakup BTC od trzech miesięcy. Ostatni raz tak duże zakupy obserwowaliśmy przed krachem z 10 października.

Rynek szykuje się na odbicie BTC?

Informacja o powrocie BlackRock została odebrana przez rynek bardzo pozytywnie. Szczególnie że Bitcoin w ostatnich godzinach po przełamaniu oporu na 94 tys. USD próbował pokonać kolejną barierę na 97 tys. USD. W chwili pisania tekstu token odbił się od tej ceny i kosztuje 96 548 USD. Jednak ogólna dynamika pozostaje pozytywna. W ujęciu tygodniowym i miesięcznym BTC zyskał na wartości odpowiednio 5,78% oraz 11,73%. Od początku wartość tokena skoczyła o około 10%.

Sytuacja na początku roku wygląda obiecująco. Jednak większość analityków ocenia, że rynek powinien przygotować się raczej sporą korektę kursu. Łagodniejsze szacunki mówią o ponownym przetestowaniu poziomu z otwarcia 2026 roku, czyli 87-88 tys. dolarów. Taką prognozę przedstawił Keith Alan, współzałożyciel firmy zajmującej się handlem zasobami Material Indicators.

Z kolei Julio Moreno, szef działu badań w CryptoQuant, ocenia, że Bitcoin nie osiągnął jeszcze ostatecznego dna. Według jego szacunków BTC spadnie do przedziału 56-60 tys. dolarów. Analityk ocenia, że jeśli historia z poprzednich cykli się powtórzy, to właśnie taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.

Trudno zatem jednoznacznie ocenić co planuje BlackRock. Raczej nie zobaczymy spektakularnego wyjścia z rynku. Gigant wciąż posiada ponad 700 tys. BTC. Co więcej, jak mawia przysłowie „jedna jaskółka wiosny nie czyni”. Dlatego warto na bieżąco obserwować aktywność firmy, za którą stoi Larry Fink. Niewykluczone, że to były tylko jednorazowe duże zakupy.