Spekulacje wokół potencjalnego funduszu ETF opartego na XRP ponownie nabierają rozpędu. Tym razem dyskusję wywołał badacz rynku kryptowalut SMQKE, który opublikował analizę sugerującą, że BlackRock może przygotowywać się do wejścia na rynek XRP ETF — ale czeka na odpowiedni moment. W swoim wpisie analityk przypomniał wcześniejsze argumenty tłumaczące, dlaczego największy zarządzający aktywami na świecie wciąż nie złożył oficjalnego wniosku dotyczącego ETF-u opartego na XRP.
Brak ETF-u nie musi oznaczać braku zainteresowania
Zdaniem SMQKE brak ruchu ze strony BlackRock nie powinien być interpretowany jako brak wiary w XRP. Według niego firma po prostu obserwuje rynek i czeka na bardziej sprzyjające warunki regulacyjne oraz większą dojrzałość infrastruktury inwestycyjnej wokół aktywa.
Analityk zwrócił uwagę, że XRP pozostaje jednym z najczęściej wymienianych coinów w kontekście przyszłych ETF-ów kryptowalutowych — szczególnie po wzroście aktywności instytucjonalnej i rozwoju rynku kontraktów futures.
Regulacje nadal kluczowym elementem układanki
Jednym z głównych powodów ostrożności BlackRock mają być kwestie regulacyjne. Choć sądy wcześniej uznały, że Ripple nie jest papierem wartościowym na rynku wtórnym, przez długi czas nie było pełnej jasności prawnej dotyczącej statusu coina w USA. Sytuacja zmieniła się dopiero w marcu 2026 roku, kiedy amerykańskie instytucje regulacyjne — SEC i CFTC — oficjalnie sklasyfikowały XRP jako cyfrowy towar, podobnie jak Bitcoina i Ethereum. To wydarzenie wielu uczestników rynku uznało za jeden z najważniejszych kroków otwierających drogę do potencjalnego ETF-u.
Futures na XRP mają ogromne znaczenie
SMQKE podkreślił również znaczenie rynku instrumentów pochodnych. W analizie przypomniano, że kontrakty futures na XRP uruchomione przez CME wygenerowały około 19 mln dolarów wolumenu już pierwszego dnia handlu. Mimo tego badacz uważa, że rynek futures XRP jest nadal stosunkowo młody w porównaniu z rynkami Bitcoina i Ethereum. Według niego duże instytucje finansowe preferują aktywa posiadające stabilny wolumen handlu, wysoką płynność, rozwinięty rynek instrumentów pochodnych,
silne zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych. To właśnie te elementy mają być obecnie budowane wokół Ripple.
BlackRock skupia się dziś głównie na BTC i ETH
Analityk uważa także, że BlackRock nadal koncentruje się przede wszystkim na rozwoju swoich istniejących ETF-ów opartych na Bitcoinie i Ethereum. Produkty te przyciągają ogromne środki od inwestorów instytucjonalnych i pozostają priorytetem dla firmy. Jednocześnie BlackRock ma uważnie obserwować reakcje regulatorów na inne wnioski ETF związane z XRP i Solaną składane przez konkurencyjne podmioty.
Czy ETF na XRP to tylko kwestia czasu?
Zdaniem SMQKE wszystkie obecne sygnały wskazują, że potencjalny ETF może być bardziej prawdopodobny, niż wielu inwestorów zakłada. Badacz uważa jednak, że BlackRock będzie działał wyłącznie wtedy, gdy otoczenie regulacyjne stanie się całkowicie stabilne, rynek futures osiągnie większą płynność, utrzyma się długoterminowy popyt instytucjonalny. Na razie oficjalnego wniosku nie ma, ale rosnąca dojrzałość rynku XRP sprawia, że temat ETF-u prawdopodobnie będzie wracał coraz częściej w kolejnych miesiącach. Więcej na temat Ripple i BlackRock pisaliśmy tutaj:
BlackRock przenosi ponad 124 mln dolarów w Bitcoinie i Ethereum. Coś wie