BlackRock, Google i 140 firm buduje przełomowego stablecoina. Potężny cios w Tethera i Circle

Ponad 140 firm z sektora płatności, bankowości i technologii ogłosiło wczoraj we wtorek uruchomienie wspólnego stablecoina Open USD (OUSD, token stabilny powiązany z dolarem amerykańskim). Wśród sygnatariuszy porozumienia znalazły się Visa, Mastercard, Stripe, American Express, BlackRock, Coinbase, Google i Samsung Electronics. To jedna z najszerzej obsadzonych inicjatyw w historii rynku stablecoinów, rynek zareagował na nią natychmiast i nerwowo.

Z tego tekstu dowiesz się:

  • kto stoi za nowym stablecoinem OUSD i na czym polega jego model biznesowy,
  • dlaczego akcje Circle spadły w jeden dzień o kilkanaście procent,
  • jak zareagowali szefowie Circle i Tether,
  • czy podobny model już wcześniej testowano na rynku i z jakim skutkiem.

Jak działa nowy model ekonomiczny

Za projektem stoi nowo powołana, niezależna spółka Open Standard, kierowana przez Zacha Abramsa, współzałożyciela firmy Bridge, którą wcześniej przejął Stripe za 1,1 miliarda dolarów. Zarząd Open Standard tworzą przedstawiciele firm partnerskich, co ma odróżniać OUSD od dotychczasowych stablecoinów zarządzanych przez jednego emitenta.

Model ekonomiczny jest tu kluczową różnicą względem USDC (stablecoin Circle) czy USDT (stablecoin Tether). Firmy będą mogły emitować i wykupywać OUSD bez opłat i bez limitów wolumenu, a niemal cały dochód generowany przez rezerwy, pomniejszony jedynie o niewielką opłatę operacyjną, trafi z powrotem do partnerów rozprowadzających token. W dotychczasowym modelu odsetki od rezerw zatrzymywał sam emitent. Stripe zapowiedział już, że OUSD stanie się domyślnym stablecoinem dla firm korzystających z jego platformy płatniczej. Token wystartuje najpierw natywnie na blockchainie Solana, a w dalszej części roku ma trafić kolejno na Stellar, Base i Polygon.

Rynek zareagował natychmiast

Reakcja giełdy była błyskawiczna. Notowane na giełdzie akcje Circle, spółki stojącej za USDC, spadły w dniu ogłoszenia od kilkunastu do niemal dwudziestu procent, w zależności od źródła i momentu odczytu kursu. Powodem jest to, że model OUSD bezpośrednio uderza w rdzeń biznesu Circle, opartego na zatrzymywaniu odsetek z rezerw zamiast dzielenia się nimi z dystrybutorami. Symboliczne jest przy tym zaangażowanie BlackRock, firmy zarządzającej rezerwami samego USDC poprzez fundusz Circle Reserve Fund, która jednocześnie dołączyła do konkurencyjnego konsorcjum.

Prezes Circle Jeremy Allaire napisał na platformie X, że firma wita innowację i konkurencję, zapowiadając dalszą rozbudowę własnej infrastruktury. Znacznie luźniej do sprawy podszedł szef Tethera Paolo Ardoino, który skomentował krótko: „Welcome OUSD. Player 2 has entered the game” (Witaj OUSD, gracz numer dwa wszedł do gry). USDT odpowiada dziś za około 62 procent rynku stablecoinów, a USDC za około 25 procent, więc żaden z dwóch dotychczasowych liderów nie traci pozycji z dnia na dzień.

Nie brakuje też głosów sceptycznych. Podobny model już testowano: uruchomiony pod koniec 2024 roku przez Paxos stablecoin USDG, oparty na sieci Global Dollar Network i dzielący dochody z rezerwami między partnerów takich jak Robinhood czy Kraken, po ponad roku działania osiągnął zaledwie około 3 miliardów dolarów kapitalizacji, czyli ułamek tego, co mają dziś USDC i USDT. Analitycy zwracają uwagę, że koordynacja interesów 140 konkurujących ze sobą firm bywa w praktyce znacznie trudniejsza niż na etapie wspólnego zdjęcia z konferencji prasowej.

Co to oznacza dla Europy

Dla europejskiego rynku ważniejszy może być inny wątek. Równolegle konsorcjum kilku dużych banków, w tym ING, UniCredit, BNP Paribas, CaixaBank i SEB, pracuje nad własnym stablecoinem euro zgodnym z rozporządzeniem MiCA (Markets in Crypto-Assets, unijne rozporządzenie regulujące rynek kryptoaktywów), którego premiera planowana jest jeszcze w tym roku. OUSD, jako token dolarowy zarządzany poza Unią Europejską, nie będzie mógł być swobodnie oferowany europejskim użytkownikom bez spełnienia wymogów licencyjnych przewidzianych dla emitentów tokenów powiązanych z aktywami. To oznacza, że nawet jeśli projekt Open Standard okaże się sukcesem w Stanach Zjednoczonych, jego droga na rynek unijny, w tym polski, będzie prowadzić przez tę samą ścieżkę regulacyjną, którą już dziś muszą przechodzić Circle czy Tether.

Przeczytaj też inne ważne kryptonewsy:

Koniec Binance w UE od 1 lipca. Co robić i gdzie przenieść środki? [Poradnik]

Bybit wygasza główną platformę dla Polaków! Komplet usług w UE legalnie oferuje już tylko garstka giełd

Austriacka giełda kryptowalut ma licencję MICA w aż trzech krajach UE. Teraz zaprasza użytkowników z Polski