Weekendowe nastroje na rynku cyfrowych aktywów zostały brutalnie zweryfikowane przez najnowsze dane makroekonomiczne pochodzące ze Stanów Zjednoczonych. W nocy z piątku na sobotę Bitcoin gwałtownie zanurkował, przebijając psychologiczną granicę i spadając do poziomu 59 227 USD, co wywołało natychmiastową panikę na giełdach.
Skutki tego zdarzenia były widoczne niedługo później – lawina przymusowych zamknięć pozycji długich ruszyła w zastraszającym tempie, doprowadzając do wyczyszczenia kont tysięcy detalicznych inwestorów. Sytuację zdołali tymczasowo uratować kupujący, którzy wkroczyli do gry na poziomach bliskich wielomiesięcznym minimom, dzięki czemu Bitcoin zdołał powrócić w rejon 61 000 USD w trakcie azjatyckiej sesji porannej. Ten chwilowy oddech na rynku nie wymazał jednak strat z całego tygodnia, a inwestorzy z niepokojem wypatrują kolejnych ruchów, zastanawiając się, czy kluczowe wsparcie ostatecznie wytrzyma narastającą presję sprzedających.
Dodajmy, że masowa wyprzedaż i panika nie ominęły również pozostałych dużych projektów, a najmocniej oberwało Ethereum, solana oraz tokeny powiązane z ekosystemami prywatności. Skala rynkowego tąpnięcia była bezpośrednią odpowiedzią na niespodziewanie silne dane dotyczące zatrudnienia w sektorze pozarolniczym w Ameryce, które zniweczyły nadzieje inwestorów na rychłe poluzowanie polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną.
Amerykańskie jastrzębie straszą rynki finansowe
Triggerem dla tak potężnego tąpnięcia okazał się piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy, który diametralnie zmienił oczekiwania inwestorów wobec stóp procentowych. Zamiast wyczekiwanych obniżek kosztu pieniądza, rynki kontraktów terminowych zaczęły nagle wyceniać scenariusz podwyżki stóp procentowych pod koniec 2026 roku, co stanowi całkowity zwrot w porównaniu do gołębich prognoz z ostatnich miesięcy. Taka jastrzębia zmiana nastąpiła pod wodzą nowo zatwierdzonego szefa Rezerwy Federalnej, Kevina Warsha, co momentalnie przełożyło się na skok rentowności amerykańskich obligacji skarbowych oraz gwałtowne umocnienie dolara. Rentowność dwuletnich papierów dłużnych rządu Stanów Zjednoczonych wzrosła o 12 punktów bazowych, osiągając poziom 4,16 procent, co automatycznie odciągnęło kapitał od ryzykownych aktywów.
Największe uderzenie przyjęły na siebie spółki technologiczne związane z sektorem sztucznej inteligencji, a indeks Nasdaq 100 zanotował spektakularny spadek o około 5 procent, co stanowi jego najgorszy wynik od kwietnia 2025 roku. Indeks S&P 500 stracił 2,6 procent, przerywając imponującą serię dziewięciu z rzędu tygodniowych wzrostów, co dopełniło obrazu rynkowego pogromu. Inwestorzy kryptowalutowi, którzy przez cały tydzień obserwowali rekordowe odpływy z funduszy spot ETF oraz pierwszą od 2022 roku sprzedaż Bitcoinów przez spółkę Strategy, stracili oparcie w postaci dotychczasowych poziomów cenowych.
Miliardowy krach i likwidacja tysięcy kont
Skutki tak gwałtownego zwrotu akcji na rynkach tradycyjnych okazały się opłakane dla sektora kryptowalut zdominowanego przez instrumenty pochodne. Według oficjalnych danych platformy analitycznej CoinGlass, w ciągu zaledwie 24 godzin zlikwidowano pozycje o łącznej wartości około 1,6 mld USD, co dotknęło ponad 308 000 traderów. Pozycje długie, czyli zakłady na dalsze wzrosty cen, stanowiły aż 1,21 mld USD z tej gigantycznej kwoty, co pokazuje, jak bardzo rynek był przekonany o nadchodzącej hossie. Sam Bitcoin wygenerował 534 mln USD wymuszonych likwidacji, natomiast w przypadku Ethereum kwota ta zamknęła się w granicach 423 mln USD. Jeszcze większe straty dotknęły Solanę, która w tydzień potaniała o 23,7 procent do wartości 63 USD, podczas gdy XRP, dogecoin oraz BNB straciły od 13 do 20 procent wartości. Fatalną passę zanotował również token HYPE projektu Hyperliquid, tracąc niemal 10 procent, mimo że dotychczas dzielnie opierał się rynkowym spadkom. Wyjątkowo dramatyczna sytuacja spotkała natomiast Zcash, którego kurs załamał się o 44 procent w wyniku ujawnienia krytycznego błędu w puli prywatności Orchard, co doprowadziło do dodatkowych 115 mln USD likwidacji na tej monecie.
Co dalej z kursem Bitcoina?
Szybki powrót ceny Bitcoina powyżej granicy 61 000 USD przyniósł chwilowe uspokojenie nastrojów, jednak eksperci pozostają niezwykle ostrożni i wskazują na kruchość tego odbicia. Traderzy zastanawiają się obecnie, czy obroniony w nocy poziom 60 000 USD stanie się twardym dnem, wokół którego uformuje się nowa baza do wzrostów, czy też rynek zostanie poddany ponownemu testowi siły kupujących. Ewentualne trwałe przełamanie i zamknięcie dziennej świecy poniżej 60 000 USD otworzyłoby drogę do rejonów cenowych, które ostatni raz były widziane podczas głębokiej korekty w lutym. Inwestorzy instytucjonalni na razie wstrzymują się z masowymi zakupami, czekając na dalszy rozwój sytuacji na rynku tradycyjnym oraz stabilizację rentowności obligacji.
Jedno jest pewne – nadchodzące dni będą kluczowe dla ukształtowania trendu na resztę miesiąca, zwłaszcza w kontekście napływających informacji o polityce kadrowej i kolejnych wypowiedziach przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego. Presja makroekonomiczna oraz techniczne czyszczenie rynku z nadmiernej dźwigni finansowej mogą jeszcze przez pewien czas ograniczać potencjał wzrostowy cyfrowych aktywów.
Przeczytaj o olbrzymim spadku Ethereum i tym, co z tego wyniknie dla rynku krypto:
AI niszczy Ethereum! Gigantyczne straty funduszy i krach DeFi mogą zepchnąć cenę do rekordowo niskich poziomów
oraz o tym, jaką lawinę wydarzeń spowodował Michael Saylor i jakie mogą być tego konsekwencje:
Strategy w poważnych tarapatach, eksperci ostrzegają przed krachem