Bitcoin wstrzymał oddech. Ekspert: „dzisiejsze wydarzenie wskaże dalszy kierunek dla BTC”

Artykuł powstał w ramach współpracy merytorycznej z ekspertami giełdy Bitget.

Bitcoin znajduje się obecnie w kluczowym punkcie. Jeszcze wczoraj rynek próbował co prawda budować narrację o kontynuacji wzrostów, ale inwestorzy wyraźnie ograniczyli dziś swój entuzjazm w związku z planowanym publicznym wystąpieniem prezesa banku centralnego USA (Fedu) Jerome’a Powella. Czekamy teraz wszyscy na komentarze na temat inflacji, ropy i dalszych kroków w dziedzinie polityki monetarnej, które będą dla rynku kryptowalut ważniejsze niż sama decyzja o pozostawieniu stóp bez zmian (jak prognozują instytucje).

Rynek zamarł i czeka na wystąpienie prezesa Fedu. Gołębie czy jastrzębie?

W ocenie Ryana Lee, głównego analityka giełdy Bitget, ostatnie ruchy ceny Bitcoina są klasycznym okresem wyczekiwania przed ważnym wydarzeniem makroekonomicznym. Ekspert wskazuje, że skoro rynek w dużej mierze zakłada brak zmian stóp procentowych, prawdziwe znaczenie będzie miał ton komunikatu Fed i to, czy bank centralny dopuści bardziej łagodną ścieżkę polityki pieniężnej w kolejnych miesiącach. Innymi słowy, inwestorzy nie czekają dziś na samą decyzję, lecz na wskazówkę, czy amerykańska polityka pieniężna zacznie wreszcie tworzyć lepsze warunki dla aktywów ryzykownych, do których wciąż zaliczany jest Bitcoin.

Cena Bitcoina, fot. Stooq

Przez większą część ostatnich miesięcy kryptowaluty poruszały się nie tylko pod wpływem własnych czynników sektorowych, ale również w rytmie danych inflacyjnych, rentowności obligacji i oczekiwań wobec stóp procentowych w USA. Gdy rośnie szansa na łagodniejszą politykę Fed, poprawia się apetyt na ryzyko i zyskują zarówno akcje technologiczne, jak i aktywa cyfrowe. Gdy ton banku centralnego staje się bardziej ostrożny, kapitał szybko przechodzi w tryb defensywny.

Prognoza stóp proc. w USA, fot. CME FedWatch

Dodatkowym elementem układanki pozostaje szersze otoczenie makroekonomiczne. Reuters zwracał w ostatnich dniach uwagę, że dolar pozostaje mocny, a napięcia geopolityczne i presja ze strony rynku energii komplikują obraz dla banków centralnych. To ważne również dla Bitcoina, bo silny dolar i utrzymujące się obawy inflacyjne zwykle ograniczają przestrzeń do dynamicznego rajdu na bardziej ryzykownych segmentach rynku. Z drugiej strony, sam fakt, że Bitcoin utrzymuje się relatywnie wysoko mimo takiego tła, może być przez część inwestorów odczytywany jako sygnał odporności.

Zobacz co prognozuje dla kryptoaktywów najpopularniejszy polski spekulant giełdowy:

Rafał Zaorski miał rację? Opłaciły się shorty na złocie, teraz otwiera pozycje na kryptoaktywach

Quo vadis, Bitcoin?

W praktyce zdaniem Ryana Lee scenariusze są dziś dwa. Jeśli Fed utrzyma spokojny, przewidywalny przekaz i zasugeruje, że dalsze luzowanie polityki pieniężnej w 2026 roku pozostaje na stole, rynek może potraktować to jako zielone światło do powrotu popytu. W takim wariancie konsolidacja byłaby tylko przystankiem przed kolejną próbą wybicia. Jeśli jednak Powell zabrzmi bardziej jastrzębio, czyli mocniej zaakcentuje ryzyka inflacyjne i potrzebę utrzymania restrykcyjnych warunków finansowych, Bitcoin może jeszcze przez jakiś czas pozostać zamknięty w szerokim trendzie bocznym.

Bitget