Bitcoin od pięciu dni pozostaje uwięziony w relatywnie wąskim przedziale cenowym między 70 000 USD a 79 999 USD. Sytuacja ta jest o tyle nietypowa, że historycznie największa kryptowaluta spędziła w tym obszarze bardzo mało czasu, co sprawia, że brakuje tam wyraźnych poziomów wsparcia i oporu.
Analizy on-chain wskazują, że łącznie Bitcoin przebywał w tym przedziale zaledwie przez trzydzieści pięć dni, co czyni go jednym z najmniej zagospodarowanych poziomów cenowych w całej historii aktywa. James Van Straten zwraca uwagę na fakt, że ograniczona aktywność handlowa w tym rejonie sugeruje strukturalny niedobór podaży, a to może prowadzić do dalszej konsolidacji lub ponownego przetestowania dolnych granic tego zakresu. Brak trwałej bazy cenowej wynika z tempa, w jakim kurs zazwyczaj pokonywał te wartości, nie dając inwestorom czasu na budowanie silnych pozycji.
Pustka na wykresie a rzeczywistość rynkowa
W przeszłości Bitcoin wielokrotnie udowadniał, że potrafi błyskawicznie przemykać przez strefę od 70 000 USD do 80 000 USD, co obecnie mści się brakiem fundamentów technicznych. Przykładem może być marzec 2024 roku, kiedy po osiągnięciu historycznego szczytu na poziomie 73 000 USD cena szybko spadła, nie budując trwałych fundamentów. Jeszcze bardziej jaskrawy przykład stanowi rajd po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w listopadzie 2024 roku, kiedy kurs wystrzelił z 68 000 USD do poziomu bliskiego 100 000 USD w zaledwie kilka tygodni.
Znany ekspert rynkowy Arthur Hayes zauważa, że kluczowe wsparcie znajduje się obecnie w okolicach 80 000 USD, a jego przełamanie może otworzyć drogę do testowania poziomu 75 000 USD lub niższych. Hayes podkreśla, że zainteresowanie opcjami na Bitcoin jest najwyższe właśnie w przedziale od 70 000 USD do 75 000 USD, co może dodatkowo przyciągać cenę w te rejony. Dane z giełdy CME potwierdzają te obserwacje, pokazując, że Bitcoin odnotował zaledwie dwadzieścia osiem sesji handlowych wewnątrz omawianej strefy w ciągu ostatnich pięciu lat.
Instytucjonalna cisza i perspektywy Ethereum
Warto zauważyć, że nawet najwięksi gracze korporacyjni zachowują powściągliwość w tym konkretnym zakresie cenowym. Firma MicroStrategy, będąca największym publicznym posiadaczem Bitcoina, dokonała zakupu w tym przedziale tylko raz, nabywając 27 200 jednostek po średniej cenie 74 463 USD. Ten brak zakupów przy wyższych poziomach sugeruje, że instytucje szukają albo większej stabilności, albo korekty do bardziej ugruntowanych poziomów cenowych.
W tym samym czasie rynek bacznie obserwuje Ethereum, które często reaguje na ruchy lidera rynku z pewnym opóźnieniem. Analitycy wskazują, że dopóki Bitcoin nie zbuduje trwałej bazy powyżej 80 000 USD, cały sektor może pozostawać w stanie niepewności. Jon Glover, analityk fal Elliotta, ostrzegał niedawno, że brak stabilizacji powyżej 100 000 USD może zepchnąć rynek w przedłużającą się fazę niedźwiedzią, w której ceny między 70 000 USD a 80 000 USD staną się nową normą na dłuższy czas. Obecnie dane on-chain z Glassnode jednoznacznie pokazują, że strefa ta pozostaje strukturalnie cienka, co oznacza, że każdy większy ruch kapitału może wywołać gwałtowne wahania kursu w obie strony.