Czerwiec okazał się najtrudniejszym miesiącem dla amerykańskich funduszy ETF opartych na Bitcoinie od momentu ich debiutu w styczniu 2024 roku. Według danych Bloomberg i CoinGlass inwestorzy wycofali z funduszy już ponad 4,1 mld dolarów, a we wtorek odpływy wydłużyły serię do ośmiu kolejnych sesji, podczas których z rynku zniknęło następne 231 mln dolarów. Bitcoin utrzymuje się w pobliżu tegorocznych minimów, a coraz więcej analityków zwraca uwagę, że obecna korekta przebiega inaczej niż wcześniejsze spadki. W poprzednich miesiącach ETF-y amortyzowały przecenę. Tym razem same stały się źródłem presji podażowej.
Najważniejsze informacje
- Fundusze ETF na Bitcoina zanotowały osiem kolejnych sesji odpływów kapitału, a tylko we wtorek inwestorzy wycofali 231 mln dolarów.
- Łączne odpływy w czerwcu przekroczyły 4,1 mld dolarów, co jest najgorszym wynikiem od uruchomienia produktów w 2024 roku.
- Rosnące rentowności obligacji oraz ostrożniejsze nastawienie inwestorów sprawiają, że kapitał odpływa z bardziej ryzykownych aktywów, w tym kryptowalut.
- Jednocześnie rekordowe napływy notują fundusze ETF akumulujące akcje: trend AI wiedzie prym na Wall Street
ETF-y przestały pełnić rolę stabilizatora rynku
Od momentu uruchomienia amerykańskich funduszy spot ETF na Bitcoina każda większa korekta była stosunkowo szybko równoważona przez napływ nowego kapitału. Inwestorzy instytucjonalni wykorzystywali spadki cen do zwiększania ekspozycji, co ograniczało skalę przeceny.
Obecnie sytuacja wygląda inaczej. Seria ośmiu kolejnych sesji odpływów pokazuje, że część inwestorów instytucjonalnych nie traktuje obecnych poziomów cenowych jako atrakcyjnej okazji do zakupów. Zamiast tego ogranicza ekspozycję na aktywa uznawane za bardziej ryzykowne.
To ważna zmiana, ponieważ właśnie napływy do ETF-ów były jednym z głównych argumentów przemawiających za utrzymaniem długoterminowego trendu wzrostowego Bitcoina. O danych on-chain opisujących cykl Bitcoina pisaliśmy w artykule Będzie kolejna fala spadków na Bitcoinie? Oto dane Glassnode
Wyższe stopy procentowe ponownie zmieniają układ sił
Jednym z powodów słabszego popytu pozostaje otoczenie makroekonomiczne. Oczekiwania, że Rezerwa Federalna może utrzymać wysokie stopy procentowe dłużej, zwiększają atrakcyjność amerykańskich obligacji skarbowych i innych instrumentów o niższym ryzyku.
W takich warunkach część inwestorów ogranicza zaangażowanie w aktywa o wysokiej zmienności. Kryptowaluty należą do grupy rynków, które na zmianę kosztu pieniądza reagują szczególnie mocno.
Nie oznacza to automatycznie trwałego odwrócenia trendu. Pokazuje jednak, że Bitcoin pozostaje aktywem silnie uzależnionym od globalnej płynności i apetytu na ryzyko.
BlackRock odpowiada za większość odpływów
Największy udział w czerwcowych odpływach miał fundusz iShares Bitcoin Trust (IBIT) zarządzany przez BlackRock. Według danych Bloomberg z tego produktu wycofano około 3 mld dolarów, czyli blisko trzy czwarte wszystkich odpływów odnotowanych w czerwcu. To istotna informacja, ponieważ właśnie fundusz BlackRock był dotychczas symbolem instytucjonalnej akceptacji Bitcoina.
Zmiana kierunku przepływów sugeruje, że nawet największe podmioty zarządzające kapitałem stają się bardziej ostrożne wobec krótkoterminowych perspektyw rynku. Nie oznacza to jednak, że inwestorzy całkowicie rezygnują z ekspozycji na kryptowaluty. Bardziej prawdopodobne jest przejście do defensywnego podejścia w okresie podwyższonej niepewności makroekonomicznej.
Strategy ponownie znalazła się pod presją
Dodatkowym źródłem niepokoju pozostaje sytuacja spółki Strategy (MicroStrategy), której bilans jest silnie uzależniony od wartości posiadanych bitcoinów. Nastroje pogorszyły się po informacji o sprzedaży niewielkiej części posiadanych aktywów cyfrowych.
Sama transakcja miała ograniczoną wartość, jednak dla rynku była sygnałem, że nawet najbardziej konsekwentni zwolennicy Bitcoina mogą być zmuszeni do większej elastyczności w zarządzaniu kapitałem. Analitycy zwracają również uwagę na konieczność obsługi zobowiązań finansowych spółki, co w przyszłości może zwiększać wrażliwość inwestorów na każdą informację dotyczącą jej rezerw bitcoinowych.
Czy obecna korekta różni się od poprzednich?
Największa różnica względem wcześniejszych spadków polega na zachowaniu inwestorów instytucjonalnych. W poprzednich korektach napływy do funduszy ETF często równoważyły presję sprzedażową i pomagały stabilizować rynek. Obecnie ten mechanizm przestał działać. Odpływy z ETF-ów oznaczają, że rynek traci jedno z najważniejszych źródeł popytu, które przez ostatnie kilkanaście miesięcy wspierało wyceny Bitcoina.
W kolejnych tygodniach inwestorzy będą uważnie obserwować, czy odpływy z funduszy zaczną wyhamowywać. Jeżeli kapitał ponownie zacznie napływać do ETF-ów, może to być pierwszy sygnał odbudowy zaufania do rynku kryptowalut. Jeśli jednak obecny trend się utrzyma, presja na Bitcoina może pozostać podwyższona także w lipcu.
Czy globalne giełdy czekają ostre spadki? Tak twierdzi kilka funduszy z Chin – opisaliśmy to w Chińskie fundusze hedgingowe ostrzegają: bańka na giełdzie zaraz pęknie. Dlaczego?