Czerwiec przyniósł fatalne nastroje na rynku kryptowalut, a Bitcoin odnotował spadek o około 20 proc., co oznacza jego najgorszy miesięczny wynik od czerwca 2022 roku. Sam spadek ceny poniżej poziomu 60 000 USD jest bardzo niepokojący, jednak prawdziwy powód do paniki dla inwestorów ujawnia dopiero wykres miesięczny.
Kluczowym elementem technicznym jest czerwcowa świeca japońska, która zamknęła się w postaci rzadko spotykanej formacji Marubozu. Nazwa ta pochodzi z języka japońskiego i oznacza ogoloną lub łysą głowę, co w terminologii analizy technicznej odnosi się do świecy pozbawionej jakichkolwiek cieni, czyli cienkich linii wystających powyżej i poniżej jej korpusu. Taka struktura wykresu reprezentuje pełną, niczym niezakłóconą dominację sprzedających, ponieważ cena otwarcia z początku miesiąca oraz cena zamknięcia z końca miesiąca stanowiły jednocześnie niemal absolutne ekstrema cenowe tego okresu. Brak jakichkolwiek widocznych knotów oznacza, że w ciągu całych 30 dni kupujący nie byli w stanie wygenerować choćby krótkotrwałego odbicia, co potwierdza jednostronny ruch w dół i zapowiada możliwość dalszych spadków w nadchodzących tygodniach.
[KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ]
Anatomia rzadkiej formacji giełdowej
Standardowa świeca na wykresie giełdowym rejestruje cztery kluczowe punkty danych, którymi są cena otwarcia, zamknięcia, a także najwyższy oraz najniższy poziom cenowy w danym czasie. Długie knoty są zazwyczaj dowodem na zaciętą walkę rynkową, gdzie górny cień oznacza odparcie ataku popytu przez sprzedających, a dolny cień pokazuje obronę poziomów wsparcia przez kupujących.
Czerwcowa świeca na wykresie Bitcoina jest pozbawiona tych elementów, przypominając lity, czerwony blok, co oznacza, że rynek poruszał się niemal w linii prostej w dół od momentu otwarcia notowań 1 czerwca do ich zamknięcia 30 czerwca. Brak jakichkolwiek śladów aktywności kupujących pokazuje, że popyt całkowicie skapitulował, a niedźwiedzie nie napotkały żadnego poważnego oporu. Zjawisko to jest wyjątkowo rzadkie w skali wykresów miesięcznych, ponieważ rynki finansowe z natury charakteryzują się dwustronną zmiennością i nawet w trakcie bardzo złych miesięcy dochodzi zazwyczaj do chwilowych korekt wzrostowych.
Sytuację rynkową pogarszają dodatkowe czynniki makroekonomiczne oraz odpływ kapitału instytucjonalnego, na co zwracają uwagę eksperci śledzący dane on-chain. Z amerykańskich funduszy spotowych ETF odpłynęło w czerwcu ponad 4 mld USD, co stanowiło potężny cios dla płynności całego sektora kryptowalut. Analitycy podkreślają, że spadek ten zbiegł się w czasie z rotacją kapitału spekulacyjnego w kierunku tradycyjnych rynków akcji, zwłaszcza spółek związanych ze sztuczną inteligencją oraz wyczekiwanych ofert publicznych.
Bitcoin w lipcu 2026 r. – prognozy analityków
Obecny układ techniczny stawia posiadaczy długich pozycji w niezwykle trudnym położeniu, zmuszając ich do obrony kluczowych poziomów cenowych w celu uniknięcia głębszego załamania. Pojawienie się formacji Marubozu na wykresie miesięcznym drastycznie zwiększa prawdopodobieństwo realizacji niedźwiedziich scenariuszy, które zakładają dalsze osunięcie się kursu. Wielu rynkowych obserwatorów i strategów zaczyna zgodnie wskazywać, że ostateczne dno obecnego cyklu korekcyjnego może ukształtować się znacznie niżej. Eksperci prognozują, że potencjalna strefa docelowa dla spadków znajduje się obecnie w przedziale od 48 000 USD do 55 000 USD, co pokrywa się z długoterminowymi średnimi kroczącymi oraz ważnymi psychologicznymi barierami wsparcia.
Rynek znajduje się obecnie w fazie silnego strachu, a wskaźniki nastrojów inwestorów spadły do ekstremalnie niskich wartości, co odzwierciedla powszechny niepokój o przyszłość cyfrowych aktywów. Spadki na rynku Bitcoina uderzyły z jeszcze większą siłą w alternatywne kryptowaluty, w tym Ethereum, które w obliczu kurczącej się płynności notują głębsze straty niż główna kryptowaluta. Inwestorzy instytucjonalni wykazują obecnie dużą powściągliwość, a powrót do trwałego trendu wzrostowego będzie wymagał nie tylko wyhamowania odpływów z funduszy ETF, ale przede wszystkim wygenerowania potężnego wolumenu zakupowego, który zanegowałby fatalny obraz techniczny pozostawiony po czerwcu.
Przeczytaj o tym, co nieuchronnie czeka rynek kryptowalut:
Ekspert bije na alarm: „80 proc. firm nie przeżyje kataklizmu związanego z MiCA”!
oraz o tym, jak nasz sąsiad zyskuje miano nowej europejskiej krypto doliny:
Niemcy zyskają na MiCA – czyli jak nasz sąsiad staje się europejską stolicą kryptowalut