Bitcoin Risk Index spadł do zera. Co dalej?

Rynek kryptowalut ponownie wysyła mieszane sygnały, jednak w oczy rzuca się zwłascza jeden wskaźnik. Bitcoin Risk Index spadł do zera, co według ekspertów oznacza wejście w tzw. strefę niskiego ryzyka. Z jednej strony maleje presja sprzedażowa, z drugiej cena Bitcoina zbliża się do kluczowego oporu. Inwestorzy zaczynają więc zadawać pytanie, czy to początek odbicia, czy tylko chwilowa stabilizacja.

Bitcoin w strefie niskiego ryzyka, ale pod ważnym oporem

Według danych od Swissblock, rynek Bitcoina wszedł w fazę, którą określono jako „pełny reżim niskiego ryzyka”. Oznacza to, że presja sprzedaży znacząco osłabła, a rynek zakończył etap formowania dna.

Historycznie takie momenty często stanowią punkt zwrotny, ponieważ sprzedający tracą kontrolę i zaczyna odbudowywać się struktura wzrostowa. Mimo to analitycy podkreślają, że nie jest to jeszcze faza dynamicznych wzrostów, lecz raczej stabilizacja przed kolejnym ruchem.

Zobacz też: Bitcoin najwyżej od początku lutego. Analiza Glassnode: hossa kryptowalut wraca?

Z kolei analityk Darkfost z CryptoQuant zauważył, że wskaźnik Coin Days Destroyed gwałtownie spadł. W praktyce oznacza to, że długoterminowi inwestorzy ograniczyli aktywność, dlatego presja sprzedażowa dalej maleje, co może sprzyjać wzrostom.

Jednak rynek nie ma łatwego zadania. Szef badań CryptoQuant, Julio Moreno, wskazuje, że Bitcoin zbliża się do ważnego poziomu oporu na poziomie około 76 800 dolarów, który historycznie zatrzymywał wzrosty w trakcie bessy.

Ethereum rośnie szybciej, ale rynek nadal ostrożny

Podczas gdy Bitcoin walczy z oporem, Ethereum radzi sobie nieco lepiej. Kurs ETH dotarł do poziomu 2400 dolarów, co stanowi najwyższy poziom od początku lutego i potwierdza krótkoterminową przewagę nad BTC.

Zobacz też: Ethereum wystrzeliło! Kapitał odpływa z Bitcoina i coś zaczyna się zmieniać

Według danych od Glassnode, Ethereum odzyskało poziom kosztu zakupu dla inwestorów krótkoterminowych w okolicach 2300 dolarów. To ważny sygnał, jednak analitycy zaznaczają, że obecny ruch przypomina raczej odbicie w bessie niż pełnoprawny trend wzrostowy.

Co ciekawe, platforma Santiment zwraca uwagę na zachowanie inwestorów detalicznych. Wielu z nich sprzedaje ETH po ostatnich wzrostach, ponieważ obawia się tzw. „pułapki byków”.

Mimo to taki scenariusz może działać odwrotnie, niż zakłada większość rynku. Jeśli inwestorzy detaliczni nadal będą realizować zyski, a cena utrzyma się wysoko, może to wzmocnić momentum wzrostowe, ponieważ rynek często porusza się wbrew nastrojom tłumu.

W efekcie zarówno Bitcoin, jak i Ethereum znajdują się w kluczowym momencie. Z jednej strony maleje presja sprzedaży i pojawiają się oznaki odbicia, z drugiej jednak rynek wciąż mierzy się z istotnymi oporami, które mogą zdecydować o kierunku na kolejne tygodnie.