Bitcoin powtarza schemat z przeszłości. Jak głęboko może zanurkować? Ekspert wskazuje ostateczny dołek

Najczarniejsze scenariusze dla Bitcoina zaczęły się spełniać. Wygląda na to, że czteroletni cykl BTC jednak obowiązuje, a ostateczny dołek nie został jeszcze osiągnięty. Kapitał wyparowuje z rynku w ekspresowym tempie, a nastroje zdominował strach. Coraz więcej osób zadaje sobie teraz pytanie nie „czy?”, tylko „jak głęboko zanurkuje jeszcze Bitcoin?”. Swoją prognozę dla BTC przedstawił również Peter Brandt. Doświadczony analityk nie ma wątpliwości, że to jeszcze nie koniec spadków. Jaki nisko może jeszcze zlecieć BTC?

Peter Brandt prognozuje ile spadnie Bitcoin na „bananowym wykresie”

Przez pewien czas po krachu na rynku kryptowalut panowała stagnacja. Bitcoin poruszał się w przedziale od 80 do 97 tys. dolarów. Nie było wiadomo, w którą stronę ostatecznie pójdzie cały rynek. Optymiście wskazywali, że to znak dezaktualizacji tzw. czteroletniego cyklu BTC. Wygląda na to, że byli w błędzie, a największa kryptowaluta mocno zanurkowała i może spaść jeszcze niżej.

Peter Brandt, doświadczony ekspert rynków finansowych, wrócił do swojego słynnego bananowego wykresu. Według analityka Bitcoin od 2017 roku Bitcoin porusza się po charakterystycznym łuku, który przypomina kształt banana. Jeszcze kilka miesięcy temu Brandy pisał, że schemat sugeruje, że BTC będzie rósł do 2029 roku. Co nie oznacza, że po drodze nie przytrafią się jakieś spadki.

Brandt w jednym z najnowszych wpisów na X ocenił, że Jeśli Bitcoin wbije się w skórkę od banana tak głęboko, jak miało to miejsce w poprzednich cyklach rynku niedźwiedzia, byki nie powinny ucierpieć aż tak mocno, jak w przeszłości. Ekspert ocenia, że krytyczny moment to 42 000 USD. Jak stwierdził analityk „jesteśmy o krok od tego momentu”. Brandt ocenił, że to kluczowy poziom wsparcia dla kryptowaluty.

Oryginalny bananowy schemat Bitcoina, który promuje Peter Brandt, nie wskazuje docelowej ceny, do jakiej zmierza. Jednak zdaniem ekspert, sugeruje on, że przyszła trajektoria BTC wygląda solidnie i stabilnie.

Brandt się myli? Może być jeszcze gorzej

Wskazanie ostatecznego dołka dla jakiejkolwiek kryptowalut, czy innego aktywa to spore wyzwania. Precyzyjne wyznaczenie dołka i szczytu jest praktycznie niemożliwe. W ostatnim czasie pojawiło się mnóstwo nowych prognoz dla BTC, które są mniej optymistyczne, niż ta Pterea Brandta.

Alex Saunders, analityk Citi, we wtorkowej notatce dla klientów napisał, że jeśli Bitcoin spadnie poniżej 70 tys. dolarów, w kolejnych miesiącach zobaczymy jeszcze większe spadki. To już się wydarzyło. W chwili pisania tekstu BTC kosztuje 65 500 USD, a w krytycznym momencie w piątek rano spadł do 61 200 USD.

Z kolei analitycy Stifel uwzględniając politykę Fed, poprzednie cykle rynkowe, spowolnienie regulacji branży kryptowalut w USA, a także spadek płynności i napływów do ETF-ów, prognozują, że Bitcoin spadnie w kolejnych miesiącach do 38 tys. dolarów. Według analityków widać duży strach zarówno wśród instytucji, jak i klientów indywidualnych, który sprzyja pogłębieniu kryzysu.