Bitcoin pod presją: stare portfele mogą zostać zamrożone

Rosnące możliwości komputerów kwantowych zaczynają budzić realne obawy w świecie kryptowalut. Coraz częściej pojawiają się głosy, że starsze portfele mogą w przyszłości stać się łatwym celem dla cyberprzestępców. W odpowiedzi na to zagrożenie deweloperzy Bitcoina przygotowali radykalny plan, który może zmusić użytkowników do przeniesienia środków. Sprawa dotyczy miliardów dolarów i może wpłynąć na cały rynek.

Dopiero zaczynasz z kryptowalutami?
Potrzebujesz konta na giełdzie? Sprawdź nasz ranking giełd kryptowalut i wybierz platformę, która najlepiej spełnia Twoje oczekiwania!
Przejdź do rankingu

Komputery kwantowe mogą zagrozić starym portfelom

Problem dotyczy głównie tzw. „starych” adresów Bitcoin, które powstały w początkowych latach istnienia sieci. W ich przypadku klucz publiczny jest już widoczny w blockchainie, dlatego potencjalnie łatwiej go złamać przy użyciu przyszłych technologii.

Na razie zagrożenie pozostaje teoretyczne, jednak rozwój komputerów kwantowych przyspiesza szybciej, niż wielu się spodziewało. Z kolei według niektórych analiz już między 2027 a 2030 rokiem mogą powstać maszyny zdolne do łamania obecnych zabezpieczeń.

Skala ryzyka jest ogromna, ponieważ nawet ponad 34% wszystkich bitcoinów znajduje się na adresach, które mogą być podatne na atak. Dlatego deweloperzy podkreślają, że nie można czekać, aż dojdzie do pierwszego realnego włamania.

Zobacz też opinię Grayscale na temat komputerów kwantowych: Komputery kwantowe nie zabiją Bitcoina! Jeszcze nie teraz

Radykalny plan: przymusowa migracja i blokada środków

W odpowiedzi na zagrożenie powstała propozycja oznaczona jako BIP-361, za którą stoi m.in. Jameson Lopp. Zakłada ona wprowadzenie obowiązkowej migracji środków do nowych, bezpieczniejszych portfeli.

Najpierw, po przyjęciu zmian, użytkownicy mieliby około trzech lat na przeniesienie swoich środków. W tym czasie sieć przestałaby akceptować transakcje kierowane do starych adresów, a nowe transfery mogłyby trafiać wyłącznie do portfeli odpornych na komputery kwantowe.

Następnie, po kolejnych dwóch latach, wszystkie stare portfele zostałyby całkowicie zamrożone. Oznacza to, że osoby, które nie przeniosą środków na czas, stracą możliwość ich wydania, mimo że nadal będą posiadać dostęp do frazy seed.

Choć plan wydaje się surowy, jego twórcy argumentują, że to konieczne. Jeśli bowiem hakerzy przejęliby stare, zapomniane bitcoiny i wprowadzili je na rynek, mogłoby to wywołać silną presję sprzedażową i doprowadzić do spadku ceny.

Na razie jednak nic nie jest przesądzone. Społeczność Bitcoina musi najpierw przedyskutować propozycję i osiągnąć konsensus. W dodatku potrzebne będzie stworzenie nowego typu portfeli odpornych na zagrożenia kwantowe, co samo w sobie stanowi duże wyzwanie technologiczne.