Na rynku robi się nerwowo. Rezerwy Bitcoina na Binance właśnie wystrzeliły do najwyższego poziomu od listopada 2024 roku. Tak wynika z danych CryptoQuant cytowanych przez Coin Bureau. A to zwykle nie jest przypadkowy ruch.
Płynność po stronie sprzedających rośnie. Wielu ma Bitcoin krok od sprzedaży
Dlaczego to ważne? Bo saldo BTC na giełdach od lat traktowane jest jak papier lakmusowy nastrojów. Gdy Bitcoin wypływa z giełd do prywatnych portfeli, rynek mówi: akumulacja, long-term thinking. Gdy zaczyna napływać na giełdy, często oznacza to jedno: gotowość do sprzedaży.
Obecny wzrost rezerw na Binance sugeruje, że na rynek wchodzi dodatkowa płynność po stronie sprzedających. Innymi słowy: część inwestorów może szykować się do realizacji zysków lub zabezpieczania pozycji w obliczu niepewności. Od sprzedaży dzieli ich tylko krok, dosłownie kilka kliknięć.
Bitcoin kosztuje obecnie w okolicach 63 285 USD, po tym jak niedawno spadł poniżej psychologicznej bariery 65 tys. dolarów. W tle mamy ponad 360 mln dolarów zlikwidowanych pozycji lewarowanych, presję na ETH i SOL oraz napięcia makroekonomiczne. W tym chociażby kwestie ceł i nagłe fale wyprzedaży.
Do tego dochodzi ciekawy sygnał sentymentu, który możemy zmierzć dzięki wskaźnikom Google trends. Wyszukiwania hasła „Bitcoin is dead” osiągnęły poziomy najwyższe od czasów upadku FTX. Klasyczna mieszanka. strach w Google, zmienność na rynku i zwiększona podaż na giełdach.
Czy to zapowiedź spadków BTC?
Historycznie gwałtowne wzrosty salda BTC na giełdach często poprzedzały krótkoterminowe korekty. Nie jest to jednak żelazna reguła ani zapowiedź kataklizmu. Rynek kryptowalut pozostaje wrażliwy na newsy makro, regulacje i przepływy ETF-owe, które w ostatnim czasie również notują odpływy.
Warto też pamiętać, że Binance jako największa giełda świata działa jak globalny hub płynności. Każdy większy napływ BTC na tę platformę może przełożyć się na szersze zachowania rynkowe. Od spreadów po tempo realizacji zleceń.
Płynność po stronie sprzedających rośnie, a to oznacza większe ryzyko zmienności. Czy będzie to tylko kolejne krótkie potrząśnięcie rynku, czy początek jeszcze głębszej korekty? Odpowiedź na wszystkie pytania przyniosą kolejne dni.