Dynamiczny układ księgi zleceń oraz wzrost stóp finansowania kontraktów terminowych do najwyższego poziomu od prawie trzech tygodni, wynoszącego obecnie 7%, zasygnalizowały powrót optymizmu wśród inwestorów Bitcoina preferujących długie pozycje z dźwignią.
Zmiana ta zrodziła w przestrzeni rynkowej naturalne pytanie o to, czy kolejnym celem dla najpopularniejszej kryptowaluty będzie powrót do poziomu 70 000 USD. Choć wskaźnik finansowania wciąż mieści się w neutralnym przedziale od 6% do 12%, wyraźnie pokazuje on rosnącą pewność siebie kupujących, którą dodatkowo napędzał spadek cen ropy naftowej Brent do poziomu 77,50 USD, czyli najniższego pułapu od marca.
Geopolityczny oddech i niepewność na rynkach tradycyjnych
Pozytywne impulsy z Bliskiego Wschodu oraz stabilizacja sytuacji wokół kluczowych szlaków handlowych pozwoliły inwestorom kryptowalutowym na chwilę wytchnienia, jednak tradycyjne rynki finansowe wysyłają zupełnie odmienne sygnały. Amerykański indeks Nasdaq 100 odnotował spadek o 1% w związku z osłabieniem sektora spółek powiązanych ze sztuczną inteligencją. Negatywny sentyment pogłębiły doniesienia o akcjach firmy SpaceX, które straciły na wartości 13% po ogłoszeniu planów zaciągnięcia nowego długu, pomimo posiadania przez przedsiębiorstwo ponad 100 mld USD w gotówce, co wywołało u inwestorów obawy o konieczność ponoszenia gigantycznych nakładów kapitałowych przez znacznie dłuższy czas. Równocześnie na platformie Deribit popyt na opcje sprzedaży typu put ponad dwukrotnie przewyższył zainteresowanie opcjami zakupu typu call, co jasno wskazuje, że gracze rynkowi mocno poszukują zabezpieczeń przed ewentualnymi spadkami cen.
Sytuacja wokół spółki Strategy i płynność na giełdach
Dodatkowym źródłem niepokoju dla rynku kryptowalut były wahania wyceny giełdowej firmy Strategy, której akcje były notowane o 13% poniżej kosztów zakupu posiadanych przez nią 847 363 jednostek Bitcoin. Obawy o to, że przedsiębiorstwo będzie zmuszone wyprzedawać swoje rezerwy kryptowalutowe w celu obsługi zadłużenia wynoszącego 6,75 mld USD, zostały jednak szybko złagodzone po oficjalnym ogłoszeniu zabezpieczenia dodatkowej pozycji gotówkowej w wysokości aż 300 mld USD.
Sytuacja wewnątrz samego rynku cyfrowych aktywów uległa poprawie również ze względu na fakt, że na głównych giełdach kryptowalut oferty kupna w księgach zleceń przewyższyły oferty sprzedaży o 12 mln USD. Z tego powodu fakt, że Bitcoin nie zdołał trwale utrzymać poziomu 65 000 USD, nie powinien być jednoznacznie utożsamiany ze słabością trendu, zwłaszcza przy jednoczesnych spadkach cen złota o 0,9% oraz wyprzedaży amerykańskich obligacji skarbowych przez inwestorów instytucjonalnych.
Odpływy z funduszy ETF ograniczają potencjał wzrostowy
Rosnące rentowności amerykańskich obligacji pięcioletnich potwierdzają, że inwestorzy żądają wyższych zwrotów z kapitału w obawie przed inflacją oraz rozwodnieniem wartości wynikającym z rosnącego zadłużenia rządu Stanów Zjednoczonych. Jednoczesna słabość akcji, obligacji i złota unaocznia wyraźną preferencję globalnego kapitału do ucieczki w stronę czystej gotówki, co tworzy bardzo ostrożne i wymagające tło makroekonomiczne dla rynku kryptowalut. Kluczowym czynnikiem hamującym zapędy zwolenników wzrostu pozostaje jednak słaby popyt na amerykańskie fundusze spotowe oparte o Bitcoin oraz Ethereum. Fundusze ETF notowane w Stanach Zjednoczonych odnotowały w minionym tygodniu aż 228 mln USD odpływów netto, co stanowi kontynuację negatywnego trendu trwającego już od sześciu tygodni. W obliczu tak mocnego odpływu kapitału instytucjonalnego szanse na szybki i bezproblemowy rajd ceny w kierunku poziomu 70 000 USD wydają się w najbliższym czasie mocno ograniczone.
Przeczytaj o kolejnym zaskakującym ruchu firmy dowodzonej przez Michaela Saylora:
Saylor nie bierze jeńców! Strategy znów kupiło Bitcoina, giełda reaguje paniką
oraz o najnowszej analizie, jaką dla BTC przygotował Doctor Profit:
Bitcoin na skraju przepaści. Znany analityk wieszczy drastyczny spadek jego ceny