Bitcoin ponownie znalazł się pod silną presją sprzedażową. Kurs spadł w okolice 72 tys. USD, tracąc około 10% od majowych szczytów w pobliżu 81 tys. USD. Jednym z głównych powodów słabości rynku są odpływy kapitału z funduszy ETF opartych na Bitcoinie. W ostatnim tygodniu inwestorzy wycofali z amerykańskich spot ETF-ów około 1,42 mld USD, a łączne odpływy w maju przekroczyły już 2,4 mld USD. Oznacza to, że emitenci funduszy muszą sprzedawać część posiadanych BTC, co zwiększa presję podażową na rynku.
Napięcia geopolityczne uderzają w aktywa ryzykowne
Dodatkowym obciążeniem dla Bitcoina stała się sytuacja na Bliskim Wschodzie. Po doniesieniach o działaniach militarnych między USA a Iranem wzrosły obawy o bezpieczeństwo transportu przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Reakcja rynku była natychmiastowa. Cena ropy WTI wzrosła powyżej 90 USD za baryłkę, co ponownie rozbudziło obawy o utrzymującą się inflację. Wyższe ceny energii mogą utrudnić Rezerwie Federalnej obniżanie stóp procentowych, a to zwykle negatywnie wpływa na aktywa uznawane za bardziej ryzykowne, takie jak kryptowaluty.
Wieloryby sprzedają Bitcoin
Analitycy zauważają również zwiększoną aktywność dużych posiadaczy BTC. Część wielorybów oraz inwestorów długoterminowych zaczęła realizować zyski po wcześniejszym rajdzie cenowym. Połączenie słabszego popytu instytucjonalnego, odpływów z ETF-ów oraz realizacji zysków sprawia, że rynek staje się bardziej podatny na gwałtowne spadki przy każdym negatywnym impulsie makroekonomicznym.
Bitcoin i analiza techniczna
Z technicznego punktu widzenia sytuacja Bitcoina wyraźnie się pogorszyła. Kurs porusza się obecnie w kanale spadkowym, a kolejne próby odbicia są skutecznie zatrzymywane przez sprzedających. Szczególnie ważny jest poziom około 72 650 USD, który według analityka Alego Martineza stanowi obecnie kluczowe wsparcie wyznaczane przez wskaźnik MVRV Pricing Bands.
Jeśli ten poziom zostanie przełamany, kolejnym istotnym obszarem popytowym może być dopiero strefa między 54 300 a 51 000 USD. Dodatkowo wskaźniki techniczne nadal wspierają scenariusz spadkowy:
- RSI utrzymuje się poniżej neutralnego poziomu,
- MACD pozostaje w strefie negatywnej,
- na rynku kontraktów terminowych widoczne są duże skupiska pozycji lewarowanych tuż poniżej obecnej ceny.
Ich likwidacja mogłaby wywołać kolejną falę sprzedaży.
Co mogłoby odwrócić sytuację?
Nie wszyscy analitycy pozostają pesymistami. Część ekspertów wskazuje, że Bitcoin nadal znajduje się w szerszej strefie popytowej, a poprawa sentymentu mogłaby szybko zmienić obraz rynku. Najważniejsze czynniki, które mogłyby wesprzeć odbicie, to powrót dodatnich przepływów do ETF-ów Bitcoinowych,
uspokojenie napięć między USA i Iranem, spadek cen ropy i poprawa nastrojów na rynkach ryzykownych,
odzyskanie przez BTC strefy oporu między 74 500 a 75 600 USD. Przełamanie tego obszaru mogłoby otworzyć drogę do ponownego testu rejonu 79 tys. USD.
Co teraz?
Bitcoin znajduje się obecnie w jednym z najważniejszych momentów 2026 roku. Rosnące odpływy z ETF-ów, napięcia geopolityczne i realizacja zysków przez dużych inwestorów wywierają silną presję na kurs. Kluczowym poziomem pozostaje strefa 72 tys. USD. Jej utrzymanie może pozwolić na próbę odbicia, natomiast trwałe przełamanie wsparcia mogłoby otworzyć drogę do znacznie głębszej korekty, nawet w kierunku 50–55 tys. USD. Najbliższe dni pokażą, czy kupujący zdołają obronić ten poziom, czy też rynek wejdzie w kolejną fazę bessy. Więcej na temat BTC piszemy również poniżej:
Tyle może osiągnąć Bitcoin w czerwcu jeśli historia się powtórzy. „Dane nigdy nie kłamią”
Ktoś pozbył się Bitcoina wartego 1,2 mld USD. Jaki był rzeczywisty powód sprzedaży?