Bitcoin ponownie znalazł się w centrum uwagi po dynamicznym wzroście do poziomu 74 tys. dolarów. Po osiągnięciu tego poziomu kurs cofnął się jednak o około 4,5%, co wywołało gorącą debatę wśród traderów i analityków rynku kryptowalut. Część uczestników rynku uważa, że był to jedynie krótkotrwały impuls wzrostowy, który może poprzedzać kolejną falę spadków. Inni z kolei twierdzą, że najgorsze jest już za rynkiem, a Bitcoin przygotowuje się do kolejnego ruchu w stronę nowych maksimów.
Analogia do bessy z 2022 roku
Sceptycy wskazują na podobieństwa obecnej struktury rynku do cyklu spadkowego z 2022 roku. W tamtym okresie Bitcoin również notował krótkotrwałe odbicia po osiągnięciu szczytu, które kończyły się kolejnymi silnymi spadkami.
Według analityka znanego w mediach społecznościowych jako Bitcoin Hyper lokalne maksima w poprzednich cyklach pojawiały się około 140–150 dni po historycznym szczycie. Obecny wzrost do 74 tys. dolarów nastąpił mniej więcej 149 dni po rekordzie 126 tys. dolarów osiągniętym w październiku 2025 roku. Podobną opinię wyraził trader Bitcoin Isaiah, który nazwał ostatni wzrost „idealnym sygnałem lokalnego szczytu”. Jego zdaniem nadmierny optymizm inwestorów może być sygnałem ostrzegawczym, a rynek może ponownie spaść poniżej 60 tys. dolarów.
Niektórzy analitycy wskazują również na możliwość tzw. pułapki płynności. Według tradera Master of Crypto krótkotrwały wzrost powyżej 70 tys. dolarów mógł wyczyścić zarówno krótkie, jak i długie pozycje inwestorów, zanim rynek skieruje się w stronę niższych poziomów cenowych.
Byki liczą na nową falę wzrostową
Nie wszyscy zgadzają się z pesymistycznym scenariuszem. Część analityków uważa, że spadek do 60 tys. dolarów był już dnem obecnego cyklu. Analityk Bitcoin Munger zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do cyklu z 2022 roku Bitcoin nie przebił kluczowej średniej kroczącej 200-tygodniowej EMA. Zamiast tego kurs odbił od tej linii, co może sugerować, że rynek pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym. Z kolei trader Mister Crypto wskazuje na formację rosnącego trójkąta na wykresie dziennym. Jeśli poziom 70 tys. dolarów utrzyma się jako wsparcie, Bitcoin może spróbować kolejnego ruchu w górę. W efekcie rynek znajduje się dziś w punkcie równowagi między dwoma scenariuszami: powtórką spadków z 2022 roku lub rozpoczęciem kolejnego etapu hossy z potencjalnym celem w rejonie 75–80 tys. dolarów.