W ostatnich tygodniach Bitcoin doświadcza sporych wahań kursu. Na początku miesiąca największa kryptowaluta znajdowała się poniżej 60 tys. USD. W zeszłym tygodniu token przekraczał nawet 66 tys. USD. Obecnie cena BTC znajduje się w okolicach 63-64 tys. USD. Skąd tak duża zmienność w krótkim odstępie czasu? Okazuje się, że wyjątkowo aktywni są krótkoterminowi posiadacze (STH), którzy ruszyli po realizację zysków. Jednak to nie jedyna grupa, która swoimi działaniami wstrząsa Bitcoinem. Co to oznacza w dalszej perspektywie?
Bitcoin cierpi przez krótkoterminowych posiadaczy
Najnowsze dane, które opublikowała platforma CryptoQuant, pokazują, że głównymi winowajcami ostatnich wahań kursu Bitcoina są krótkoterminowi posiadacze (STH – short term holder). Mowa tu o inwestorach, którzy trzymają BTC nie dłużej niż 155 dni i stale reagują na zmieniające się nastroje rynkowe.
Dane CryptoQuant pokazują aktywność STH na podstawie relacji zysków realizowanych przez długoterminowych i krótkoterminowych posiadaczy. Wskaźnik ten znacząco spadł, z 1,06 18 maja do 0,915 w momencie publikacji. Spadek ten oznacza, że krótkoterminowi posiadacze Bitcoina zrealizowali i zarobili więcej niż posiadacze długoterminowi w tym okresie. Tym samym rośnie też grono długoterminowych posiadaczy, którzy notują coraz większą niezrealizowaną stratę.
Większość inwestorów nadal realizuje zyski, a wskaźnik niezrealizowanego zysku i straty netto (NUPL) przekroczył zero i wynosi 0,17. Taki odczyt wskazuje, że Bitcoin jest ogólnie rzecz biorąc tylko nieznacznie rentowny. Jakiekolwiek oznaki głębszego spadku mogą skłonić tę grupę do pozbycia się swoich aktywów, ponieważ wśród niedźwiedzi utrzymują się obawy dotyczące rynku.
Instytucje i wieloryby wyprowadzają kapitał z BTC ETF
Spore ruchy, które są niekorzystne dla kursu Bitcoina widać również na rynku funduszy spotowych. Do połowy zeszłego tygodnia fundusze BTC ETF notowały imponującą serię, w trakcie której przyciągnęły prawie miliard dolarów świeżego kapitału. Jednak od czterech sesji handlowych fundusze Bitcoin ETF notują wyłącznie straty kapitału. Dopiero wczoraj nastąpiło delikatne przełamanie, ale skromny napływ środków zanotował tylko BlackRock. Pozostali gracze odnotowali zerowe przepływy. To sygnalizuje, że instytucje, duże fundusze oraz wieloryby, które kojarzone są z rynkiem ETF-ów, przenoszą kapitał w inne miejsca.
Jakie mogą być skutki przepływu kapitału?
Mimo tego, że dane o przepływie kapitału w ramach Bitcoina wyglądają niepokojąco, to w tym samym czasie inni inwestorzy decydują się na spore zakupy. Tylko w tym tygodniu dane dotyczące przepływów kapitału CoinGlass ujawniły zakupy Bitcoinów o wartości 5,25 miliardów dolarów przy ujemnym przepływie netto w wysokości -250 milionów dolarów.
Ujemny przepływ netto oznacza większe zakupy i większy napływ Bitcoinów do prywatnych portfeli, co jest sygnałem długoterminowej perspektywy utrzymywania aktywów. To pokazuje, że wciąż jest duża grupa inwestorów, którzy wierzą w potencjał BTC i cierpliwie gromadzą kolejne tokeny. Co więcej, przepływy kapitału w tym tygodniu okazały się bardziej bycze niż w zeszłym tygodniu, kiedy to przepływ netto wyniósł -46,7 mln dolarów. To oznacza, że odpływ kapitału w tym tygodniu jest ponad pięciokrotnie większy.
Pozostałe aktualności z rynku kryptowalut:
Wieloryby kupują Bitcoiny mimo słabnącego popytu. To dobry moment na zakup BTC?
Ripple zaleje rynek miliardem nowych tokenów. Czy kurs XRP znajdzie się pod presją?