Wygląda na to, że rynek kryptowalut naprawdę potrzebuje nowe narracji, która przyciągnie nowych chętnych. Po ostatnich spadkach Bitcoin zleciał do poziom, który ostatni raz utrzymywał we wrześniu 2024 roku. Na pierwszy rzut oka to idealna okazja, by dokupić BTC i czekać na kolejną hossę. Okazuje się, że chociaż ceny są atrakcyjne, to chętnych brakuje. Popyt na największą kryptowalutę jest nietypowo niski.
Bitcoin już tak nie przyciąga. Popyt najniższy od lat
W ciągu ostatniego tygodnia Bitcoin zaliczył ogromny spadek wartości. Tylko w ciągu kilku ostatnich dni kryptowaluta straciła na wartości kilkanaście tysięcy dolarów. Od ostatniego ATH cena BTC spadłą o 51%. Co więcej, ostatnie raz token spadł poniżej 60 tys. dolarów w sierpniu 2024 roku. Na pierwszy rzut oka to niepowtarzalna okazja, żeby wejść na rynek po raz pierwszy lub powiększyć zasoby. Okazuje się, że chętnych brak.
Najnowsze wykresy dotyczące popytu na BTC pokazują nietypową sytuację. Pomimo spadków cen, popyt jest znacznie niższy, niż w trakcie typowego spowolnienia rynku. Analiza wykresów z CryptoQuant pokazuje, że od 2019 roku taka sytuacja miała miejsce zaledwie trzy razy.
Inwestorzy uciekają z ETF-ów
Wyraźny kryzys widać również na rynku funduszy spotowych. Od blisko dwóch tygodni fundusze spotowe BTC ETF notuje niemal wyłącznie odpływy kapitału. Miniony tydzień był jednym z najgorszych pod tym względem. ETF-y wystartowały w styczniu 2024 roku, a poprzedni tydzień był drugim najgorszym w historii. W sumie z rynku wyparowało w tym czasie 1,72 mld dolarów. Gorzej był tylko w lutym 2025 roku.
Łącznie fundusze spotowe BTC ETF zanotował trzynaście kolejnych sesji handlowych z ujemnym przepływem kapitału. W tym czasie inwestorzy wycofali łącznie 4,3 mld dolarów. Obecnie ETF-y stanowią 6-7% całkowitej kapitalizacji rynkowej Bitcoina, dlatego na podstawie trendów z tego rynku można wysnuwać przypuszczenia co do przyszłych ruchów kursu BTC. Przy takich danych trudno oczekiwać silnego odbicia.
Bitcoin potrzebuje nowe narracji
Sytuacja, w której pomimo tak dużych spadków cen brakuje chętnych jest nietypowa i powoli niepokojąca. Bez popytu na odpowiednim poziomie kryptowaluty będą miał problem z odbiciem po ostatnim krachu. Wygląda na to, że rynek potrzebuje nowe narracji przewodniej, która przyciągnie nowych inwestorów i ich kapitał. Takim motywem przewodnim były, chociażby fundusze spotowe, które pokazywały, że rynek staje się bardziej dojrzały. Kiedy duże instytucje zaczęły wchodzić w Bitcoina i kryptowaluty, inwestorzy detaliczni zaczęli przychylniej patrzeć na cyfrowe waluty. Potrzebny jest nowy impuls, który pobudzi rynek do życia.
Kolejnym powodem zaskakująco niskiego popytu na BTC może być oczekiwanie na dalsze spadki, które mogą być jeszcze lepszą okazją na zakupy. Po ostatnich spadkach prognozy znowu stały się bardziej pesymistyczne. Peter Schiff ocenił, że jeśli Bitcoin nie utrzyma 50 tys. dolarów, to kolejnym dołkiem będzie 20 tys. USD.
Więcej aktualnych wiadomości oraz analiz z rynku kryptowalut:
Michael Saylor daje ważny sygnał. Powtórka z 2022 roku?
Hyperliquid obrywa podwójnie. HYPE ETF na pewno nie dorówna BTC, ETH i XRP