Inwestorzy na rynku kryptowalut wyraźnie zmieniają swoje nastawienie, co widać po gwałtownym spadku wskaźników zmienności dla dwóch największych aktywów cyfrowych. Obecnie Bitcoin oraz Ethereum znajdują się w fazie uspokojenia, a gracze rynkowi coraz chętniej obstawiają scenariusz stabilizacji zamiast gwałtownych ruchów cenowych.
Roczna trzydziestodniowa zmienność implikowana Bitcoina mierzona indeksem DVOL na giełdzie Deribit spadła do poziomu 40 procent, co stanowi najniższy wynik od października ubiegłego roku. Podobną tendencję można zaobserwować w przypadku Ethereum, gdzie indeks zmienności obniżył się poniżej 60 procent, co jest poziomem nienotowanym od września 2024 roku. Tak znaczące spadki sugerują, że rynek przestał panikować i nie spodziewa się w najbliższym czasie gwałtownych załamań ani euforycznych wzrostów.
Sytuacja ta jest o tyle ciekawa, że dzieje się w otoczeniu dość niepokojących sygnałów makroekonomicznych, takich jak silny indeks dolara oraz słabnący popyt na fundusze spot ETF w Stanach Zjednoczonych. Eksperci zauważają, że traderzy przestali masowo kupować kontrakty zabezpieczające przed spadkami, co jeszcze niedawno było powszechną praktyką.
Rynek opcji stawia na nudę i stabilizację
Zjawisko to jest wynikiem specyficznych strategii stosowanych przez profesjonalnych uczestników rynku, którzy masowo sprzedają zarówno opcje kupna, jak i opcje sprzedaży. Markus Thielen, założyciel 10x Research, podkreśla w swoich analizach, że obecna kompresja zmienności odzwierciedla oczekiwania dotyczące redukcji krótkoterminowej niepewności oraz wyższe prawdopodobieństwo konsolidacji. Inwestorzy zdają się ignorować napięcia geopolityczne, w tym doniesienia o konfliktach z udziałem USA, Wenezueli oraz Iranu, które zazwyczaj wywoływały ucieczkę kapitału do bezpiecznych przystani. Zamiast tego rynek koncentruje się na strategii dostarczania zmienności poprzez sprzedaż opcji, co pozwala zarabiać w czasie, gdy kurs porusza się w wąskim przedziale cenowym.
Warto zaznaczyć, że obecna cena Bitcoina oscyluje w granicach 91 815,85 USD, podczas gdy Ethereum jest wyceniane na poziomie 3120,03 USD. Analitycy zwracają uwagę, że tak niska zmienność często poprzedza okres dłuższego trendu bocznego, który może trwać aż do pojawienia się nowego, silnego impulsu fundamentalnego. Wypowiedzi na profilach branżowych sugerują, że po okresie intensywnych wzrostów z końcówki ubiegłego roku, rynek po prostu potrzebuje oddechu.
Koniec strachu przed ryzykiem w sieci Ethereum
Szczególnie interesująco wygląda sytuacja Ethereum, gdzie postrzegane ryzyko relatywne w stosunku do Bitcoina gwałtownie spadło. Różnica między indeksami zmienności obu aktywów osiągnęła najniższy poziom od kwietnia 2025 roku, co świadczy o masowym zamykaniu pozycji zabezpieczających przez inwestorów. Choć Ethereum wciąż wykazuje nieco wyższą oczekiwaną zmienność niż Bitcoin, to dynamika spadku tego wskaźnika jest znacznie wyższa, co sugeruje, że spekulacyjne pozycjonowanie pod konkretne wydarzenia dobiegło końca.
Zdaniem ekspertów z 10x Research, taka sytuacja wzmacnia sygnał, że ryzyka ogonowe, czyli te najmniej prawdopodobne, ale najbardziej drastyczne w skutkach, obecnie wygasają. Nawet jeśli popyt na amerykańskie fundusze ETF pozostaje umiarkowany, brak agresywnej sprzedaży opcji put wskazuje na to, że nikt nie spodziewa się krachu.
Inwestorzy zdają się akceptować obecne poziomy cenowe i przygotowują się na miesiące spokojniejszego handlu, co może być dobrą wiadomością dla osób szukających stabilizacji w sektorze krypto. Obecnie uwaga skupia się na danych o inflacji oraz decyzjach banków centralnych, jednak rynek opcji już teraz wycenił te wydarzenia jako mało zagrażające obecnemu status quo.