Dogecoin jest dziś w miejscu, w którym – szczerze mówiąc – trudno wyglądać poważnie. Kurs DOGE kręci się poniżej 0,09 dolara, czyli ponad 88% niżej od historycznego szczytu z maja 2021 roku. Wtedy memecoin firmowany osobiście przez Elona Muska dobił w okolice 0,73 dolara. Dziś bardziej przypomina wspomnienie tamtej gorączki niż kandydata do wielkiej pompy, ale… No właśnie, ktoś dostrzegł w tej mizerii jakieś „ale”.
Do 20 dolarów potrzeba nie odbicia, tylko cudu
Analityk Javon Marks brawurowo twierdzi, że na długoterminowym wykresie DOGE widać coś, czego rynek nie docenia. Jego zdaniem Dogecoin w kolejnych altseasonach miał robić coraz większe ruchy, a jeśli ten schemat znowu się powtórzy, może ruszyć nawet powyżej 20 dolarów. Tak… 20 dolarów. Nie 20 centów.
Marks opiera swoją tezę na poprzednich cyklach. W 2017 roku Dogecoin miał zaliczyć ruch rzędu 100x i dojść w okolice 0,018 dolara. W 2021 roku wzrost był jeszcze większy, a DOGE doleciał w okolice 0,70 dolara, zamieniając internetowy żart w jedną z największych kryptowalut świata. Według Marksa kolejny cykl mógłby przynieść jeszcze mocniejszy ruch, nawet 300x, co otwierałoby drogę do poziomów powyżej 20 dolarów.
Problem w tym, że matematyka jest tu brutalna. Przy kursie w okolicach 0,08 dolara Dogecoin musiałby urosnąć około 250 razy, żeby dotknąć 20 dolarów. To nie jest zwykły target techniczny. To scenariusz, w którym rynek musiałby dostać pełną altcoinową manię, potężny napływ kapitału i powrót memowego szaleństwa w skali większej niż w 2021 roku.
DOGE ma historię szaleństwa. Ale rynek jest dziś inny
Największy argument byków jest prosty: Dogecoin już raz zrobił coś, co wcześniej wyglądało jak wynaturzenie. W 2021 roku wielu inwestorów też nie wierzyło, że jakiś memecoin może mieć kapitalizację liczoną w dziesiątkach miliardów dolarów. A potem przyszli Elon Musk, retail, TikTok, Reddit i giełdowa gorączka.
Tyle że dziś otoczenie jest inne. Kapitał w 2026 roku krąży głównie wokół Bitcoina, Ethereum, XRP, stablecoinów, AI i wielkich technologicznych debiutów. To raczej nie jest klimat, w którym każdy memecoin automatycznie dostaje drugie życie.
Dlatego prognozę Marksa najlepiej traktować nie jak plan, tylko jak test wyobraźni rynku. Dogecoin za 20 dolarów jest możliwy tylko wtedy, gdy krypto znowu odpali najbardziej absurdalną wersję siebie. Taką, w której wykresy nie pytają o fundamenty, a inwestorzy kupują nie dlatego, że coś ma sens, tylko dlatego, że może jeszcze przez chwilę rosnąć.
Czytaj więcej w dziale kryptowaluty na Bithub:
Bitcoin wymazał wzrosty od wygranej Donalda Trumpa. Wall Street czeka to samo?
Pod tym względem Hyperliquid zdeklasował konkurencję. Wytrzyma presję?