Latem 2010 roku Bitcoin nie był jeszcze traktowany poważnie praktycznie przez nikogo. Zwykła internetowa zabawka, jakich w tamtym czasie było na pęczki, stopniowo przeradzała się w pełnoprawne cyfrowe aktywo typu „store of value”. Nie ma jednak jeszcze wynalazków takich jak portfele sprzętowe, frazy seed czy aplikacje mobilne platform handlowych. Jest tylko jeden program, który napsuł wiele krwi człowiekowi, który stracił wówczas blisko 9000 Bitcoinów, przez jeden mały błąd.
Oryginalny klient Satoshiego zawiódł. Stone Man traci prawie 9000 Bitcoinów
W roku 2010 na forum Bitcoitalk pojawia się stosunkowo nowy użytkownik o nicku „Stone Man”. Tzw. newbie, mający zaledwie 28 postów aktywności, postanawia stopniowo, przez kilka tygodni zbierać łącznie 9000 BTC.
Robi to korzystając z działającej od marca pierwszej giełdy Bitcoin Market.
W owym czasie Stone Man zgromadził kwotę ok. kilkuset dolarów, ale w skali dzisiejszego rynku jest to przecież ogromna pozycja.
Co ciekawe, wspomniany użytkownik decyduje się na coś co wtedy uchodziło za bardzo ostrożnie i odpowiedzialne.
Nie decyduje się on na trzymanie monet na wspomnianej giełdzie. O nie, zamiast tego, ściąga je do własnego klienta uruchomionego na Debianie z Live CD – systemie ładowanym do pamięci RAM, który po restarcie nie zostawia żadnego śladu.
Wszystko to ze względu na bezpieczeństwo. Żadnych zainstalowanych na komputerze systemów zewnętrznych, żadnych plików na dysku.
Stone Man kopiuje plik wallet.dat na pendrive’a. Wszystkie 9000 BTC gromadzi na jednym adresie, klucz do nich jest w pliku, a plik na wspomnianym dysku zewnętrznym. Do tej pory, wszystko co zrobił ten użytkownik jest dość poprawne.
Wykres. Kurs Bitcoina (BTC/USD)
Sprawdź też: Posiadacze Bitcoina zagrożeni! Nowa aktualizacja wszystko zmienia
Stone Man po stracie 9000 BTC szukał pomocy na forum Bitcointalk
Problem zaczyna się w momencie, gdy Stone Man chce sprawdzić, czy jego portfel działa. Wysyła sobie 1 BTC jako przelew testowy.
Nie czeka jednak na potwierdzenie przelewu, tylko po prostu zamyka komputer. A ponieważ cały system żył w RAM-ie, to folder przestaje istnieć.
Stone Man włącza komputer ponownie, następnego dnia. Natychmiast kopiuje plik wallet.dat z pendrive’a i przerzuca ponownie na PC.
I wtedy dzieje się magia. Tyle, że czarna magia.
Na koncie widnieje saldo 1 BTC. Oraz transakcja wysłania 8999 BTC na adres, którego nigdy w życiu nie widział.
Pierwsza myśl Stone Mana – ktoś mnie okradł.
W końcu adres jest nieznany, monety całkowicie przepadły, a cała sytuacja rozgrywa się bardzo szybko.
Użytkownik prosi o poradę na pierwszym forum bitcoinowym. Pisze legendarny już post o tytule „Lost large number of bitcoins”.
Na koniec pyta:
Czy jest cokolwiek co mogę zrobić?
Jak się okazuje, nie ma.
Forum błyskawicznie wyjaśnia mu to co zrobił. Nikt go nie okradł. Po prostu Bitcoin nie działa w 2010 roku jak konto bankowe z jawnym saldem. Działa raczej jak portfel z banknotami.
A wszystkie 9000 BTC było traktowane jako zaledwie jeden banknot. Żeby wysłać 1 BTC, system musiał go rozmienić.
No i rozmienił, w taki sposób, że 8999 BTC wróciło jako „reszta” – na świeżo wygenerowany adres.
Klucz prywatny do niego powstał w momencie transakcji. Stary plik go oczywiście nie zawierał.
Backup zapisany na pendrive nie mógł w żaden sposób uratować Stone Mana, bo był zaledwie „kopią świata” sprzed transakcji.
8999 BTC leży na tym adresie do dziś, i jest w gronie monet uważanych powszechnie za niemożliwe do odzyskania, straconych.
Dla dzisiejszych inwestorów to pozytywne zjawisko, bo przyczynia się do jeszcze mniejszej podaży Bitcoina.
Jednak dla Stone Mana to z pewnością osobista katastrofa, bo dziś te aktywa byłyby warte ponad 700 mln USD.
Niestety nie wiemy, czy ten użytkownik zdecydował się jeszcze później na inwestycje w BTC, czy jednak ta sytuacja skutecznie go do tego zraziła.
Dziś Bitcoin jest w zupełnie innym miejscu niż w 2010 roku. Branża rozrosła się do niebotycznych rozmiarów, a oficjalnie amerykańskie stowarzyszenie zrzeszone wokół technologii blockchain poparło niedawno zapisy ustawy GENIUS Act ws. stablecoinów.
Zobacz także: 20-letni Barron Trump jest obecnie wart 150 milionów dolarów. A Ty?