Jeden z youtuberów z pewnością długo nie pogra w najnowszą Forza Horizon 6. Po tym jak zleakował fragmenty gameplayu, deweloper postanowił wlepić mu bana na kilka tysięcy lat.
Choć 2026 rok stoi głównie pod znakiem nadchodzącej premiery GTA 6, to nie można zapominać również o innych dużych premierach. Kilka dni temu swoją oficjalną premierę miała druga odsłona Subnautica, która zebrała wiele pozytywnych recenzji i widać było, że gracze naprawdę na nią czekali. Jutro natomiast czeka nas oficjalna premiera szóstej odsłony kultowej wyścigówki – Forza Horizon 6. Jednak kilka dni temu okazało się, że nie trzeba wcale czekać na oficjalną premierę…
Od niemal tygodnia w sieci można już znaleźć spiraconą wersję szóstej edycji Forza Horizon, a to wszystko przez wpadkę deweloperów. Ci umieścili na Steam niezaszyfrowane pliki gry o wielkości około 155 GB, co natychmiast zauważyli internauci i błyskawicznie spiracona wersja rozeszła się po sieci. Piratom udało się także złamać zabezpieczenia gry, przez co można ominąć autoryzację przez Steama czy Xbox Gamepass. Oczywiście nie będziemy tutaj podrzucać linków i wskazówek, jak znaleźć spiraconą wersję, ale podpowiemy, że jest to łatwiejsze niż się wydaje.
Filmy z Forza Horizon 6 latały na Youtube już na tydzień przed premierą
Oprócz spiraconej wersji, w sieci pojawiło się również wiele filmów, przedstawiających przedpremierowo rozgrywkę gry. Deweloper Playground Games błyskawicznie zareagował na wycieki i rozpoczął dochodzenie mające na celu wyłapanie tych, którzy brali udział w tym procederze. Nie zajęło to zbyt dużo czasu, bowiem już po kilku dniach pojawiły się pierwsze kary, a jedna z nich jest szczególnie dotkliwa.
Wrzucił film przed premierą gry. Teraz nie zagra do końca 9999 roku
Youtuber DVS Squad, który opublikował 45-minutowy film z gry, zapomniał zablurować swojej nazwy użytkownika. Tym samym ułatwił deweloperowi zadanie i bardzo szybko spotkał się z konsekwencjami swojego filmu. Otrzymał on w grze powiadomienie, że jego konto zostało zbanowane, a ban potrwa do…. końca 9999 roku, czyli przez niemal 8 tysięcy lat. Tak więc można po prostu to określić jako permanentne zablokowanie konta, choć sam youtuber zapewnił, że był świadomy potencjalnych konsekwencji, ale te go „nie obchodziły”. W opublikowanym na Youtube filmie, w którym wyjaśniał sytuację, zapewnił, że i tak powróci z nowym kontem w grze, tak samo jak przy poprzednich banach w innych tytułach.
Przeczytaj również inne nasze publikacje:
Problemy Tesla w Chinach. Firma Elona Muska wypada z czołówki, a BYD dalej rządzi
Rząd USA wykorzysta AI w walce z inside tradingiem
Przepracowani agenci AI zaczynają głosić markistowskie poglądy