Trzeba będzie sięgnąć głębiej do portfela. Smartfony także mają podrożeć

Wzrost cen kości RAM i problemy z ich dostępnością odbiją się także na branży mobilnej. Według szefa jednej z firm produkujących smartfony, musimy szykować się na kolejne podwyżki.

Kryzys na rynku podzespołów jest coraz mocniej odczuwalny. Z tygodnia na tydzień obserwujemy kolejne wzrosty cen, głównie kości pamięci RAM, dysków SSD czy układów graficznych. To oczywiście przekłada się także na ceny urządzeń, takich jak komputery osobiste czy laptopy, które drożeją z miesiąca na miesiąc. Głównym czynnikiem wpływającym na tę sytuacje jest rzecz jasna boom na sztuczną inteligencję i wzrost zapotrzebowania na podzespoły napędzające centra danych AI.

Smartfony kolejną branżą w którą uderzy kryzys na rynku pamięci RAM

A będzie jeszcze gorzej, bowiem kryzys ma dotknąć także kolejnej branży. Analitycy już jakiś czas temu alarmowali, że możemy spodziewać się tego, że sytuacja przerzuci się też na branżę mobilną. Lekkie wzrosty cen można było już zauważyć od jakiegoś czasu, jednak nie były one tak drastyczne jak w przypadku podzespołów komputerowych. Do tego pojawiały się pogłoski, że musimy szykować się na spadek jakości nowej generacji telefonów, bowiem producenci mają umieszczać w środku słabsze podzespoły. Teraz okazuje się, że nawet w samej branży zdają sobie sprawę, że sytuacja będzie ciężka i czekają nas spore podwyżki.

Szef Nothing phone: najlepszy czas był wczoraj

Zapowiedział to szef brytyjskiej marki telefonów Nothing, Carl Pei. Podczas jednego z ostatnich wystąpień wspomniał on, że wzrost cen pamięci RAM odbija się także na jego branży, a koszty w przypadku tego elementu wzrosły dla producentów nawet dwukrotnie. Dodał także, że dla jego firmy, sama pamięć RAM stanowi połowę kosztów, które generuje produkcja nowych smartfonów. Jak powiedział, „najlepszy czas był wczoraj, a następny najlepszy czas jest dzisiaj”. To wprost mówi, że sytuacja będzie się tylko pogarszać, a smartfony znacznie podrożeją w kolejnych miesiącach. A pamiętajmy, że dojdzie do tego najprawdobniej niższa jakość, np. mniejsza ilość pamięci RAM na pokładzie.

Źródło: x.com/pirat_nation

Sytuacja na rynku pamięci RAM nie poprawi się jeszcze przez długi czas. Analitycy i eksperci branżowi wskazują, że kryzys potrwa przynajmniej do 2027 roku. To samo mówią przedstawiciele największych firm z branży, którzy ostrzegają, że ceny pamięci mogą wzrosnąć dwukrotnie do końca tego roku, a oni sami nie będą w stanie nic z tym zrobić. To przede wszystkim dlatego, że moce przerobowe fabryk będzie można zwiększyć dopiero w przyszłym roku.

Przeczytaj także inne nasze publikacje:

Chińscy hakerzy ukradli 4 miliony kart kredytowych. Teraz zostaną pozwani przez Google

Kryzys na rynku zbiera żniwa. Najdroższa karta graficzna Nvidia podrożała prawie o połowę

Mikroskopijne urządzenia do wstrzyknięcia zamiast inwazyjnej chirurgii. Przyszłość medycyny?