Szykuje się kryzys na rynku chipów? W Korei wybuchł strajk pracowników Samsung

Nawet 40 tysięcy pracowników rozpoczęło strajk przed fabryką półprzewodników Samsung w Pyeongtaek w Korei Południowej. Domagają się lepszych wynagrodzeń, zwłaszcza w obliczu rekordowych zysków firmy.

Coraz szybszy rozwój sztucznej inteligencji sprzyja tym, który zza wczasu się na to przygotowali. Do takiego grona z pewnością można zaliczyć Samsung. Gigant z Korei jest w elitarnym gronie, które kontroluje globalny rynek pamięci. To oczywiście przekłada się na coraz lepszą kondycję finansową firmy, która osiągnęła rekordowy poziom. Zysk operacyjny wzrósł aż o 755% rok do roku, osiągając poziom ok. 37,9 mld dolarów. Według analityków, nawet aż 90% zysków Samsunga może pochodzić właśnie z segmentu pamięci, zwłaszcza po gwałtownych wzrostach cen na początku roku.

Rekordowe zyski nie przekładają się na lepsze wynagrodzenia dla pracowników

Jednak gdy w gabinetach słychać korki od szampana, to w fabrykach słyszalne jest pomrukiwanie pracowników, którzy czują się niedocenieni przez firmę. Według nich, rekordowe zyski Samsunga powinny przełożyć się również na wzrost wynagrodzeń i benefitów dla pracowników, co jednak od dłuższego czasu ignorował zarząd firmy. Dlatego też związek zawodowy Samsung Electronics zdecydował się na strajk, który zorganizowano przed fabryką firmy w Pyeongtaek .

Dzisiejszy protest pod fabryką Samsung – AP Photo/Ahn Young-joon

Zarówno organizatorzy ze strony związku, jak i koreańska policja, oszacowały liczbę strajkujących na 40 tysięcy osób. Jest to zatem największy protest w historii koreańskiego giganta, który z problemem niezadowolenia pracowników musiał mierzyć się na przykład w 2024 roku, jednak wtedy to było tylko 6.5 tysiąca uczestników. Dzisiejszy strajk jednak jest imponujący nie tylko ze względu na liczbę protestujących, ale także ich działania. Pracownicy zdeptali duży baner z twarzami prezesa Jaya Y. Lee i innych członków kadry kierowniczej, których obwiniają za słabe wynagrodzenia w tak kluczowym dla Samsunga sektorze.

Pracownicy Samsung chcą 7% podwyżki i zwiększenia premii – gigant odmawia

Wśród żądań wystosowanych przez związek zawodowy pracowników Samsung są m.in. podwyżki wynagrodzeń podstawowych o 7% i zniesienie górnego limitu premii, obecnie ustalonego na poziomie 50% rocznego wynagrodzenia. Związek domaga się również przeznaczenia 15% rocznego zysku operacyjnego na premię i większej przejrzystości w sposobie obliczania premii. Wśród argumentów przedstawianych przez związek jest działanie konkurencji, SK Hynix, która zgodziła się na żądania swoich pracowników i podniosła ich wynagrodzenia. Niektórzy z protestujących dodają, że to właśnie na rzecz SK Hynix odeszła część pracowników Samsunga.

Kierownictwo giganta nie zgodziło się jednak na propozycję związkowców i zaoferowało 10% zysku operacyjnego na wynagrodzenia za wyniki działu produkcji pamięci. To jednak nie zadowala protestujących, którzy zapowiadają, że jeśli Samsung nie zgodzi się na ich żądania, to od 21 maja planują strajk trwający 18 dni. Z pewnością kierownictwo firmy będzie szukało kompromisu, bo tak długi przestój w produkcji może spowodować ogromne opóźnienia, a co za tym idzie, straty dla firmy. Nie mówiąc już o tym, że na tej sytuacji stracą także konsumenci, których mogą czekać kolejne wzrosty cen pamięci.