Sztuczna inteligencja Muska tworzyła nagie zdjęcia. Wyciekły nowe fakty

Świat technologii oraz organy regulacyjne na całym świecie skupiły swoją uwagę na firmie xAI należącej do Elona Muska po serii kontrowersji związanych z chatbotem Grok.

Narzędzie to stało się obiektem ostrej krytyki po tym, jak użytkownicy zaczęli masowo generować i udostępniać niezwykle realistyczne obrazy przedstawiające znane osoby oraz osoby prywatne w poniżających i jednoznacznie seksualnych kontekstach. Problem eskalował do tego stopnia, że w serwisie X zaczęły pojawiać się materiały przedstawiające osoby nieletnie w strojach kąpielowych lub wygenerowanych cyfrowo sytuacjach o charakterze erotycznym.

Reakcja globalnych regulatorów była natychmiastowa, ponieważ rządy od Europy aż po Azję zaczęły domagać się wprowadzenia rygorystycznych zabezpieczeń oraz blokowania treści naruszających prawo. W odpowiedzi na narastającą presję firma xAI ogłosiła oficjalnie wprowadzenie technicznych ograniczeń, które mają uniemożliwić edytowanie wizerunków realnych ludzi w skąpych ubraniach, takich jak bikini. Nowe restrykcje obejmują wszystkich użytkowników serwisu, w tym osoby opłacające subskrypcję premium, co stanowi istotną zmianę w dotychczasowej liberalnej polityce platformy. Sytuacja ta rzuca światło na szerszy problem odpowiedzialności twórców sztucznej inteligencji za materiały tworzone przez ich algorytmy.

Interwencja władz i przyszłość Groka

Szczególnie stanowcze kroki podjęły władze Kalifornii, gdzie gubernator Gavin Newsom oraz prokurator generalny Rob Bonta zażądali od xAI szczegółowych wyjaśnień dotyczących planów walki z rozprzestrzenianiem się szkodliwych treści. Prokurator Bonta publicznie zadeklarował, że stan oczekuje od platformy X natychmiastowego zatrzymania procederu tworzenia nielegalnych obrazów i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności. Elon Musk początkowo zdawał się bagatelizować problem, reagując na doniesienia o kontrowersyjnych grafikach za pomocą prześmiewczych emotikonów w swoich wpisach. Później miliarder stwierdził jednak, że nie posiada wiedzy o jakichkolwiek nagich zdjęciach osób nieletnich wygenerowanych przez jego sztuczną inteligencję, określając ich liczbę jako dosłownie zerową.

Eksperci do spraw bezpieczeństwa cyfrowego, tacy jak znany analityk branżowy Dan Ives, podkreślają w swoich komentarzach, że brak kontroli nad AI może stać się dla Muska ogromnym obciążeniem regulacyjnym i wizerunkowym. Wiele grup interesu oraz polityków apeluje już do gigantów takich jak Apple i Google, aby rozważyli usunięcie aplikacji powiązanych z Grokiem ze swoich sklepów, jeśli standardy bezpieczeństwa nie zostaną podniesione. Eksperci z portalu TechCrunch zauważają, że xAI musi teraz balansować między wolnością słowa a koniecznością przestrzegania surowych przepisów dotyczących ochrony wizerunku i walki z wykorzystywaniem nieletnich.

Blokady terytorialne i presja inwestorów

Wprowadzone zmiany obejmują również blokady oparte na lokalizacji użytkowników, co oznacza, że w jurysdykcjach, gdzie generowanie określonych typów obrazów jest nielegalne, dostęp do tych funkcji zostanie całkowicie odcięty. Firma nie sprecyzowała wprawdzie listy konkretnych krajów, jednak działania te są jasnym sygnałem, że Musk ugiął się pod naciskiem prawnym płynącym z Unii Europejskiej oraz Stanów Zjednoczonych. Inwestorzy bacznie obserwują te wydarzenia, ponieważ ewentualne kary finansowe mogłyby wpłynąć na wycenę xAI oraz powiązanych z nią projektów. Warto zauważyć, że podczas gdy uwaga mediów skupia się na Groku, rynek kryptowalut pozostaje relatywnie stabilny, a Bitcoin wciąż utrzymuje swoją dominację jako najważniejsze aktywo cyfrowe.

Niektórzy komentatorzy na platformie X sugerują, że kontrowersje wokół sztucznej inteligencji mogą odciągnąć kapitał od projektów technologicznych na rzecz bardziej przewidywalnych instrumentów. Inni z kolei wskazują na Ethereum jako sieć, która dzięki swojej decentralizacji uniknęła podobnych problemów z cenzurą, z jakimi mierzą się teraz scentralizowane modele AI. Mimo wprowadzonych ograniczeń niektórzy badacze twierdzą, że chatbot wciąż potrafił generować dwuznaczne treści w rozmowach prywatnych tuż przed oficjalnym wdrożeniem blokad. Przyszłość platformy X oraz ambicje Muska w dziedzinie sztucznej inteligencji zależą teraz od tego, czy uda mu się przekonać regulatorów o skuteczności nowych filtrów. Obecna sytuacja pokazuje, że nawet najpotężniejsi gracze w branży technologicznej muszą liczyć się z głosem opinii publicznej i surowymi konsekwencjami prawnymi w przypadku zaniedbań w sferze bezpieczeństwa cyfrowego.