Państwo da 24,8 mln zł na AI dla szpitali. Modele z przetargu generowały wcześniej pornografię i treści ekstremistyczne

Przetarg o wartości blisko 25 mln zł na element Platformy Usług Inteligentnych, czyli państwowego systemu AI dla ochrony zdrowia, wygrała spółka Alteris. Chodzi o projekt realizowany przez Centrum e-Zdrowia w ramach Krajowego Planu Odbudowy: platforma miała docelowo wspierać lekarzy w diagnostyce obrazowej, przede wszystkim przy analizie zdjęć rentgenowskich, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego i mammografii, przetwarzając wrażliwe dane pacjentów. Dziennikarze z Portalu Zero doszukali się jednak w ofercie firmy niepokojących detali.

Dane wrażliwe w rękach modeli generujących kontrowersyjne treści

W materiale autorstwa Jakuba Styczyńskiego firma, która zwyciężyła w postępowaniu, zadeklarowała dostęp do ponad miliona modeli sztucznej inteligencji z publicznego repozytorium Hugging Face. Problem w tym, że znaczna część tych narzędzi nie ma żadnego związku z medycyną. Na liście modeli znalazły się między innymi generatory treści pornograficznych, nazistowskich, treści z uniwersum Harry’ego Pottera czy popularnej serii Pokémon. Czy w związku z powyższym oceniano realną wartość dla szpitali, czy raczej samą liczbę dostępnych narzędzi sztucznej inteligencji?

Centrum e-Zdrowia od miesięcy przekonuje, że Platforma Usług Inteligentnych ma opierać się na certyfikowanych, sprawdzonych i bezpiecznych rozwiązaniach, które pomogą szybciej wykrywać m.in. nowotwory płuc i piersi, udary, złamania oraz patologie widoczne na RTG klatki piersiowej. W komunikatach CeZ podkreślało też, że do systemu powinny trafiać narzędzia dojrzałe, wiarygodne i dostosowane do realiów polskiej ochrony zdrowia. Na tym tle egzotyczne i niemedyczne modele w portfolio zwycięzcy przetargu wyglądają zwyczajnie kompromitująco.

Kontrowersje związane z pieniędzmi z KPO trwają

To jednak niejedyny problem z projektami e-zdrowia finansowanymi ze środków pochodzacych z KPO. W ostatnich miesiącach pojawiały się już pytania o tempo realizacji, wielokrotnie przesuwane terminy i presję czasu przed końcowym terminem rozliczenia środków. „Rzeczpospolita” informowała, że część kluczowych postępowań dla e-zdrowia była opóźniona, a w marcu rozstrzygnięto też inny głośny przetarg CeZ, tym razem na asystenta AI dla centralnej e-rejestracji. Widać, że państwo bardzo mocno przyspiesza z wdrażaniem narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, ale w takim tempie zasadne jest pytanie czy oceniający oferty przetargowe stosują solidne due diligence, czy po prostu starają się wydać środki mieszcząc się w ciasnym okienku czasowym, ze szkodą dla polskich obywateli i podatników.