OpenAI skończą się pieniądze? Analityk przewiduje wchłonięcie twórców ChatGPT przez innego giganta

Wydawało się, że OpenAI będzie praktycznie niezniszczalne. Mówiło się, że sukces ChatGPT ustawi ich na lata. A tu okazuje się, że zaraz eldorado może się zakończyć.

ChatGPT był krokiem milowym w historii sztucznej inteligencji. Model stworzony przez OpenAI zapoczątkował erę powszechnie dostępnego AI, a dziś ciężko znaleźć osobę, która na co dzień nie wykorzystuje narzędzi sztucznej inteligencji. Sukces ChatuGPT pobudził także konkurencję i każdy gigant zaczął pracować nad swoimi projektami, które miały konkurować ze „złotym dzieckiem” Sama Altmana. Wydawało się jednak, że jest to zadanie niemal niewykonalne, a OpenAI zagwarantowało sobie spokój na wiele lat, o ile nawet nie dekadę.

ChatGPT traci udziały w rynku, konkurencja ich dogania, a inwestycje pochłaniają kolejne miliardy

Szybko okazało się jednak, że to, co wydawało się być największym sukcesem Altmana, stało się także jego przekleństwem. To, że ChatGPT stał się prekursorem dla całej branży wcale nie dało spokoju. Już po trzech latach od premiery, udziały OpenAI w rynku sztucznej inteligencji spadły poniżej 50%. Warto wspomnieć, że w lipcu 2023 roku wynosiły one 80%, a spadek rozpoczął się wraz z początkiem 2024 roku. Wtedy na rynku zaczęły coraz mocniej się rozpychać Google ze swoim Gemini i Anthropic z rodziną modeli Claude, które dziś kolejno mają 28% i 10% udziałów. Tak więc sytuacja już nie jest zbyt kolorowa z punktu widzenia OpenAI, a wynik będzie się tylko pogarszał.

Wykres udziału w rynku modeli LLM – fot. Sensor Tower

Powodów jest kilka, a rozwijająca się konkurencja to tylko jeden z nich. Największym okazują się finanse, bowiem nawet sukces ChatuGPT nie uratował OpenAI przed notowaniem strat. Według strony isaiprofitable.com, która szacuje wydatki i zyski największych gigantów w branży AI, Sam Altman i jego firma zainwestowali 62 miliardy dolarów w rozwój sztucznej inteligencji. Nie jest to dużo gdy porównamy to do konkurencji, gdzie Amazon i Google wydali JUŻ grubo ponad 300 miliardów. Jednak w przeciwieństwie do nich, OpenAI to nie jest gruba ryba, a bardziej coś w stylu dorsza, który chce ewoluować w grubą rybę. Jednak na razie muszą znaleźć sposób na to, by zacząć znowu zarabiać na swoich inwestycjach, bowiem obecnie z tych 62 miliardów, zwróciło się tylko 26 miliardów.

Wydatki gigantów na AI. Źródło: isaiprofitableyet?

OpenAI zostanie zjedzone przez gigantów? Analityk uważa to za prawdopodobny scenariusz

Analitycy wskazują, że jeśli sytuacja się nie zmieni, to OpenAI wkrótce może zabraknąć pieniędzy na dalsze finansowanie swoich inwestycji. Sebastian Mallaby na łamach The New York Times podzielił się swoją analizą, w której wskazuje, że firma ma problem z źródłami przychodu. Zwraca uwagę, na to że użytkownicy modeli AI nie są chętni do wykupywania subskrypcji, a gdy możliwości modelu z którego korzystają zostają ograniczone, to po prostu przerzucają się na inny. Tym samym OpenAI obok nosa przechodzą potencjalne zyski z usług subskrypcji ChatuGPT, a przy okazji tracą użytkowników.

Zdaniem Mallaby’ego, jeśli Altman i jego wspólnicy nie znajdą innej metody dodatkowej monetyzacji swojego flagowego produktu, to ich rentowność szybko się wyczerpie. Sam Altman mówił, że OpenAI będzie rentowne do 2030, ale nie wiadomo co czeka ich po tej dacie. Mallaby postawił tezę, że prędzej czy później skończy się era OpenAI jako samodzielnego bytu. Według niego, projekt w końcu będzie musiał zostać wchłonięty przez któregoś z gigantów. I co by nie mówić, gdy spojrzymy na wydatki Google, Amazona czy Microsoftu na AI i to, jak bardzo na razie wychodzą na minus, to taki scenariusz wcale nie jest mało prawdopodobny.

Sebastian Mallaby/ David Levenson

Przeczytaj także:

Samsung szykuje swoje nowości. Jedną z nich mają być okulary AI 

Anthropic śledziło użytkowników Claude? Celem byli Chińczycy

GPT-5.6 Sol to prawdziwy potwór. Pierwszy model AI który myśli prawie jak człowiek