Mark Zuckerberg w końcu pokazał coś konkretnego. Po miesiącach zapowiedzi, przetasowań i rekrutacyjnego szaleństwa Meta wypuszcza pierwsze efekty prac swojego działu „superinteligencji”. Model Muse Spark ma być początkiem czegoś większego. AI, które nie tylko odpowiada, ale działa za użytkownika. Problem w tym, że kiedy Meta startuje… reszta rynku jest już kilka kroków dalej.
Dziesiątki miliardów i dopiero pierwszy produkt. Meta daleko w tyle już na starcie
OpenAI, Google czy Anthropic od dawna rozwijają modele, które wyznaczają standardy. Meta przez długi czas była raczej w tle, a jej modele z rodziny Llama nie robiły większego wrażenia w rankingach. Teraz Zuckerberg próbuje nadrobić dystans i robi to na pełnej finansowej petardzie.
Skala inwestycji na pewno robi wrażenie. Meta przeznaczyła około 72 miliardów dolarów na AI w 2025 roku. W 2026 ta kwota może sięgnąć nawet 135 miliardów. I co dostajemy na start? Produkt, który – przynajmniej według pierwszych danych – wypada… średnio. W jednych benchmarkach lepiej, w innych gorzej od konkurencji. Meta publikuje wyniki, ale nie są one niezależnie zweryfikowane, więc trudno mówić o przełomie. To nie wygląda jak dominacja. Bardziej jak próba złapania kontaktu.
Czytaj więcej o nowych technologiach na Bithub:
X wprowadza nową funkcję. Dawny Twitter automatycznie tłumaczy wpisy
W tym europejskim kraju TikTok pompuje miliard euro. W tle gra o dane setek milionów ludzi
Anthropic wstrzymuje wydanie Claude Mythos – „jest zbyt potężny”
AI, które „ma działać za ciebie”. Tylko czy to się spina biznesowo?
Zuckerberg sprzedaje wizję „spersonalizowanej superinteligencji”, która pomaga ludziom osiągać cele. Brzmi dobrze. Problem w tym, że rynek zaczyna zadawać coraz trudniejsze pytania. Badanie MIT, które krążyło po branży w ostatnich miesiącach, pokazuje coś niewygodnego: większość firm wdrażających AI… nie widzi realnych zwrotów finansowych.
Czyli mamy wyścig na miliardy, w którym nikt nie jest pewien, czy Meta w ogóle istnieje.
Muse Spark to ważny moment dla Mety, bo po raz pierwszy pokazuje realny produkt z całej tej „superinteligentnej” strategii. Tyle że na dziś to bardziej sygnał niż przełom.
Zuckerberg wydał dziesiątki miliardów dolarów i dopiero teraz pokazuje pierwsze efekty. W tym czasie konkurencja zdążyła zbudować ekosystemy, które już dziś mają realne zastosowania i użytkowników. Pytanie nie brzmi więc, czy Meta zrobi dobre AI. Raczej, czy zdąży za konkurencją i znajdzie sposób na monetyzację.