Leaker GTA 6 przepalił kryptowaluty warte milion dolarów. Powód jest zaskakujący!

Cyberleek i jego działania są coraz ciekawsze. Tym razem leaker GTA 6 postanowił przepalić kryptowaluty wyceniane nawet na ponad milion dolarów. Powód jest zaskakujący!

Cyberleek, anonimowy leaker lub grupa leakerów, odpowiedzialna za publikowanie seryjnych wycieków Grand Theft Auto 6 uruchomiła swój własny memecoin $CYBERLEEK. Token został utworzony na Solanie i jest wykorzystywany przez leakera do pobierania opłat za możliwość oddania głosu na kolejną rzecz, która zostanie zleakowana. Mechanizm jest bardzo prosty: posiadacze tokenu mogą głosować, wysyłając swoje tokeny na adres przypisany do danej opcji. Oczywiście tokeny nie wracają potem do właścicieli, więc mamy tu do czynienia z faktycznymi płatnymi głosowaniami.

Chcesz kolejnego przecieku? Wykorzystaj kryptowaluty by zagłosować

Szybko spotkało się to jednak z krytyką innych internautów, którzy zarzucili mu chęć zarobienia na leakowaniu produkcji Rockstara. Mimo krytyki, kapitalizacja memecoina bardzo szybko rosła i osiągnęła około 22 miliony dolarów. Aktualnie token ma ponad 64 tysiące posiadaczy, więc nie każdy dołączył do grona krytyków memecoina i niektórzy upatrzyli w nim okazję do zarobku. Część osób jest też tak bardzo zainteresowana przeciekami z GTA 6, że jest w stanie płacić niemałe pieniądze za kolejne materiały. W poniedziałek wystartowało kolejne głosowanie, w którym zainteresowani mogli zadecydować, czy Cyberleek ma wrzucić przeciek fabuły dotyczący Lucii, czy nie publikować tego fragmentu. Na „TAK” zagłosowało 99.7% głosujących, co nie powinno dziwić, bo mało kto chciałby płacić za to, by gra nie była leakowana. Jeden z głosujących przelał nawet tokeny warte ponad 6 tysięcy dolarów, by zagłosować za kolejnymi przeciekami.

fot.x.com/gtaVIcountdown

O

Cyberleek przepalił kryptowaluty warte nawet 1.5 miliona dolarów. W co pogrywa leaker GTA 6?

Sam leaker nie zignorował jednak negatywnych komentarzy i podjął zaskakującą decyzję. 22 sierpnia w sieci Solana zauważono transakcję, w ramach której zostało spalonych niemal 270 milionów tokenów $CYBERLEEK, które znajdowały się w jednym portfelu. Oznaczało to, że spalono około 27% pierwotnej podaży tokenów. Szacunkowa wartość spalonych tokenów wynosi ponad milion dolarów, jednak trzeba mieć na uwadze to, że szanse na sprzedaż takiego pakietu po cenie rynkowej byłyby niewielkie. Tak czy siak, działanie Cyberleek wywołało niemałe zamieszanie, a internauci byli zaskoczeni przepaleniem tokenów o takiej wartości. Z drugiej strony, im więcej kontrowersji, tym większe zainteresowanie tematem, co może przekładać się na większą liczbę osób, które wykorzystają kryptowaluty do zapłacenia za swój głos.

fot. x.com/IntCyberDIgest

Zamieszanie wokół GTA 6 dotyczy zatem nie tylko graczy, ale też inwestorów. Kwestia tokenu $CYBERLEEK to jedno, ale nie można zapominać też o konsekwencjach dla Take-Two Interactive. Wycieki mocno odbiły się na wycenie akcji spółki, które błyskawicznie spadły nawet o 20 dolarów. To oczywiście odbiło się na kapitalizacji rynkowej Take-Two, która spadła o niemal 3 miliardy dolarów.

Przeczytaj również inne nasze publikacje:

Wyciek GTA 6 nie jest atakiem na Rockstar, tylko na całą branżę

Kurs akcji CD Projektu spada. Powodem informacje dotyczące „Wiedźmina 4”

Robot pobił rekord Usaina Bolta podczas Igrzysk Robotów w Chinach!