Kryzys na rynku pamięci dalej trwa. Sandisk wraca do dysków SATA

Problemy na rynku pamięci powoli cofają nas o dekadę. Sandisk postanowił powrócić do… dysków SATA.

Nie widać końca kryzysu na rynku pamięci, wywołanego przede wszystkim przez boom na sztuczną inteligencje. Wszyscy giganci z branży zgodnie alarmują, że sytuacja będzie się tylko pogarszać, a kryzys może potrwać jeszcze kilka lat. To rzadki przypadek, gdy jednym głosem mówią zarówno Amerykanie, Chińczycy jak i Koreańczycy. Rynek jest w fatalnej kondycji, podrożały zarówno kości pamięci RAM, karty graficzne i dyski SSD, czyli najważniejsze elementy komputerów, laptopów czy telefonów.

Kryzys sprawia, że cofamy się z technologią

Zapotrzebowanie firm z branży AI na pamięć jest tak ogromne, że nawet największe fabryki Samsunga, Microna czy SK Hynix nie wyrabiają. A mówimy tylko o kwestii zamówień związanych ze sztuczną inteligencją, bowiem jeśli chodzi o zamówienia konsumenckie, to tutaj nawet nie ma o czym mówić. By jakkolwiek ratować sytuację, niektóre firmy decydują się na ponowne wypuszczanie starszych generacji swoich produktów, by nieco zbić ceny i zwiększyć ich dostępność na rynku. Na taki krok zdecydowała się choćby Nvidia, która przywróciła produkcję generacji kart graficznych GeForce RTX 3060, wydanej w 2021 roku. Podobny ruch zobaczyliśmy także ze strony AMD, które wznowiło produkcję modelu Ryzen 7 5800X3D. Jak się okazuje, w ślad za nimi poszli także producenci dysków SSD.

Sandisk idzie drogą Nvidia i AMD. Powstały nowe dyski SATA, które mają zmniejszyć skutki kryzysu na rynku

A dokładniej Sandisk, który zdecydował się wprowadzić na rynek nowe dyski SATA. Tak, dobrze słyszycie, mowa o tych dinozaurach, z których jeszcze niedawno każdy rezygnował najszybciej jak się dało. Nowe dyski to Sandisk 320 i Sandisk 520 SATA, które wykorzystują format o grubości 2,5 cala i 7 mm. Oba dyski cechują się prędkością odczytu wynoszącą kolejno do 545 MB/s i 560 MB/s oraz prędkością zapisu do 525 MB/s. Gdy porównamy to z nowymi dyskami w technologii PCIe 5.0, to widzimy nawet dziesięciokrotnie gorsze osiągi. Opłacalność takiego zakupu może być naprawdę niska, chociaż będzie można to zaakceptować, jeśli Sandisk wyceni je odpowiednio nisko. Na ten moment nie wiemy jednak, ile będą kosztować nowe dyski, ale najpewniej dowiemy się tego na początku czerwca. Właśnie wtedy według doniesień mają one trafić do ogólnej sprzedaży.

Sprawdź również inne nasze publikacje:

AI pomoże szwedzkiej policji znaleźć sprawców niebezpiecznych przestępstw.

Strona rządowa do śledzenia kosmitów w USA? Nie, to tylko mapa zatrzymań ICE

Rakieta Blue Origin eksplodowała podczas testu. Atomowa chmura nad Florydą