Mały detal, a budzi kontrowersje. Państwo środka mówi „stop”. Chiny jako pierwszy kraj na świecie zdecydowały się zakazać stosowania designerskich ukrytych klamek w samochodach elektrycznych. Nowe regulacje uderzają w trend spopularyzowany przede wszystkim przez Teslę Elona Muska i mogą wywołać efekt domina w całej branży.
Obowiązkowa klamka i mechaniczne otwieranie
Decyzja zapadła w momencie, gdy auta elektryczne coraz częściej trafiają pod lupę regulatorów po serii groźnych wypadków. W tych – według śledczych – awarie zasilania uniemożliwiały otwarcie drzwi.
Zgodnie z nowymi przepisami każdy samochód sprzedawany w Chinach będzie musiał posiadać mechaniczny system otwierania drzwi. Zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Regulacje wejdą w życie 1 stycznia 2027 roku.
Od strony zewnętrznej każde drzwi pasażerskie (poza bagażnikiem) będą musiały mieć wyraźnie oznaczoną wnękę o minimalnych wymiarach, umożliwiającą fizyczne chwycenie klamki. W kabinie natomiast producenci będą zobowiązani do umieszczenia czytelnych oznaczeń pokazujących, jak otworzyć drzwi w sytuacji awaryjnej. Auta, które są już dopuszczone do sprzedaży lub znajdują się w końcowej fazie homologacji, dostaną dwuletni okres przejściowy na dostosowanie projektów.
Seria wypadków i podejrzenia o awarie zasilania
Regulacje to reakcja na rosnące obawy dotyczące bezpieczeństwa. W Chinach doszło ostatnio do dwóch śmiertelnych wypadków z udziałem elektrycznych modeli Xiaomi. Według wstępnych ustaleń to właśnie problemy z zasilaniem mogły uniemożliwić otwarcie drzwi po zderzeniu.
Podobne wątpliwości od dawna towarzyszą Tesli. Ukryte, elektrycznie wysuwane klamki są jednym z jej znaków rozpoznawczych, ale jednocześnie źródłem kontrowersji. W listopadzie agencja NHTSA wszczęła postępowanie dotyczące klamek w Tesli Model Y. Wszystko po zgłoszeniach, że nagle przestawały działać, uwięziając pasażerów w środku. W kilku przypadkach konieczne było rozbicie szyby, by wydostać dzieci z auta.
Trend, który może się skończyć globalnie
Ukryte klamki to dziś standard obejmujący elektryki, hybrydy i auta wodorowe. Według China Daily występują one w około 60% ze 100 najlepiej sprzedających się modeli. Choć nowe przepisy formalnie dotyczą wyłącznie rynku chińskiego, ich wpływ może być znacznie szerszy. Chiny są największym rynkiem samochodowym świata i kluczowym producentem aut elektrycznych. Zmiany narzucone w Pekinie często stają się nowym globalnym standardem.
Co więcej, podobne rozwiązania rozważają już regulatorzy w Europie, a śledztwo w USA pokazuje, że era designerskich, ale problematycznych klamek może dobiegać końca. Dla producentów to sygnał, że w wyścigu o futurystyczny wygląd być może przekroczono granicę. A dla branży EV to kolejny dowód, że bezpieczeństwo zaczyna wygrywać z designem.