Grok traci popularną funkcję – teraz będzie trzeba zapłacić

To duży cios dla fanów chatbota od Elona Muska. Grok w pełnej wersji od dzisiaj dostępny jest tylko dla subskrybentów X Premium.

Nikomu kto używa X, nie trzeba przedstawiać czym jest Grok. Jednak gdyby ktoś nie kojarzył, to jest to po prostu chatbot dostępny na dawnym Twitterze. Uruchomiony został w 2023 roku, jako odpowiedź Elona Muska na zyskujący wtedy coraz większą popularność Chat GPT. Pierwotnie Grok był dostępny tylko dla subskrybentów X Premium, jednak w 2024 roku Elon Musk ogłosił, że model językowy będzie dostępny dla wszystkich użytkowników.

I faktycznie tak się stało, a Grok stawał się coraz popularniejszy. Jedną z zalet narzędzia było to, że można było go oznaczyć pod dowolnym postem i poprosić o weryfikację treści, a ten to robił. Gorzej było jednak z wiarygodnością tej weryfikacji, a często zdarzały się przypadki, że Grok po prostu kłamał lub zmieniał fakty. Mimo to, praktycznie pod każdym postem na platformie X można było znaleźć komentarz o treści „@grok czy to prawda?” albo „@grok zweryfikuj to”.

Jednak największe problemy z Grokiem pojawiły się, gdy udostępniono możliwość tworzenia obrazów. Wtedy okazało się, że zarówno chatbot, jak i użytkownicy X nie mają żadnych zahamowań. Niemal natychmiast rozpoczęło się przerabianie zdjęć innych użytkowników za pomocą Groka czy nawet rozbieranie ich, co spotkało się ze słusznym oburzeniem. W reakcji na to, funkcja generowania obrazów została ograniczona tylko dla użytkowników subskrypcji Premium.

Grok traci ważną funkcję

Jak się okazuje, był to dopiero początek ograniczania dostępu do Groka. Dzisiaj użytkownicy portalu X odkryli, że jedna z najczęściej używanych funkcji nie jest już dostępna dla wszystkich. Mowa o funkcji „Ask Grok”, czyli właśnie wspomnianej opcji oznaczenia Groka pod danym wpisem. Teraz, by dostać wyjaśnienie danego wpisu (abstrahując od tego czy zgodne z faktami), trzeba mieć wykupioną subskrypcję X Premium.

Niestety, nie znamy jeszcze powodów takiej decyzji ze strony X. Być może jedną z przyczyn ograniczenia dostępu do „Ask Grok” było to, że chatbot czasami lubił powyzywać nie tylko polityków i znane osoby, ale też zwykłych użytkowników.