Unia Europejska sprawdza, czy Google nie naruszyło prawa antymonopolowego. Gigantowi może grozić kara w wysokości nawet kilkuset milionów euro.
Śledztwo wobec Google, które Unia Europejska rozpoczęła jeszcze w 2024 roku, powoli zbliża się ku końcowi. Chodzi o potencjalne naruszenia Ustawy o rynkach cyfrowych (DMA) przez amerykańskiego giganta, głównie poprzez Alphabet. Zdaniem unijnych organów, Google rzekomo promuje własne usługi na samym szczycie wyników wyszukiwania, co według unijnych przepisów jest szkodzeniem konkurencji i łamaniem prawa antymonopolowego. Nie pomogło nawet to, że Komisja Europejska dała firmie więcej czasu na dostosowanie się do wymogów unijnego prawa. Jeśli sytuacja się nie zmieni, to gigant wkrótce będzie zmuszony mocno sięgnąć do kieszeni.
Nawet kilkaset milionów euro kary dla Google. Potrzebna już tylko decyzja Von Der Leyen
Według źródeł niemieckiej gazety Handelsblatt, decyzja o ukaraniu giganta technologicznego jest już praktycznie przesądzona. Potrzebne jest już tylko zatwierdzenie przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę Von Der Leyen, która zamierza zrobić to jeszcze przed wakacyjną przerwą w obradach KE. Według niemieckich dziennikarzy, kara może być niezwykle dotkliwa dla Google. Mówi się nawet o kilkuset milionach euro, które gigant będzie musiał zapłacić unijnym organom. Rzecznik Komisji Europejskiej, Thomas Reignier zaznaczył, że komisja nie zmieni zdania nawet pod wpływem trwających negocjacji z gigantem.
Nawet w ramach negocjacji dotyczących przyszłych rozwiązań nie zawahamy się przejść do kolejnych kroków tak szybko, jak to możliwe
Thomas Reignier
To nie pierwsza kara dla giganta z Kaliforni. Poprzednie były znacznie wyższe
Google broni się jednak przed zarzutami Komisji Europejskiej i wskazuje na to, że działania do których firma została zmuszona, odbija się na jakości produktów oferowanych w krajach Unii Europejskiej. Jednak wprowadzone przez firmę rozwiązania to dalej za mało, by zadowolić unijne organy. Te zresztą nie pierwszy raz zainteresowały się działaniami giganta, bo już wcześniej zlecono kontrole sposobu funkcjonowania firmy. Te zakończyły się łącznymi karami o wysokości przekraczającej 8 miliardów euro. Wtedy zarzuty wobec Google dotyczyły przede wszystkim usługi reklamowej AdSense oraz systemu operacyjnego Android.
Zmiany, które już wprowadziliśmy w wyszukiwarce w ramach DMA, stanowią największą obniżkę jakości w historii produktu, tworząc drugorzędne doświadczenie dla Europejczyków
Przeczytaj także inne nasze publikacje:
Mamy nagły zwrot akcji. Sam Altman przyznaje się do wielkiego błędu w świecie AI
Samsung uniknął strajku. Teraz z podobnym problemem mierzy się TSMC
Koniec z kodami wysyłanymi przez SMS w ekosystemie Microsoft
Huawei ominął amerykańskie sankcje. Powstał dysk SSD, który może zrobić rewolucję na rynku