Pamiętajcie, by ustalać limity wydatków dla pracowników korzystających z modeli AI. Bo inaczej skończycie jak jedna z firm, która o tym zapomniała i zapłaciła pół miliarda dolarów za korzystanie z Claude.
Wykorzystywanie modeli sztucznej inteligencji, takich jak Claude, Chat GPT czy Gemini w przedsiębiorstwach staje się codziennością. Nic dziwnego, w końcu wspierają one pracowników przy wykonywaniu ich zadań. Dzięki nim praca może być szybsza i łatwiejsza, bowiem sporą część roboty zrobi za nas agent sztucznej inteligencji. Wydaje się, że pracodawca na tym nie powinien stracić, prawda? Nic bardziej mylnego, a dowodzi tego historia jednego z klientów korporacyjnych Claude. Zapnijcie pasy, bo po przeczytaniu tego możecie spaść z fotela.
500 milionów dolarów za 30 dni korzystania z Claude. Kosztowna pomyłka jednej z firm
Jak czytamy, nie wskazana z nazwy firma korzystała z pakietu Claude, jak pewnie spora część korporacji. Jednak osoba odpowiedzialna za wdrożenie pakietu do środowiska pracy zapomniała o jednej, dość istotnej kwestii. Mowa o limitach użycia tokenów przez użytkowników pakietu, więc ci mogli korzystać z nich w nieskończoność. Problem polega jednak na tym, że w takim wypadku nie było również ustalonego górnego limitu kosztów. I tak to działało przez niemal cały miesiąc, aż w końcu ktoś się zorientował. Tylko że było już zdecydowanie za późno. Rachunek, który przyjdzie zapłacić firmie, będzie prawdopodobnie jedną z najdroższych pomyłek w historii. Łącznie w ciągu tych 30 dni nabito 500 milionów dolarów i to tylko na samo korzystanie z Claude.
Nie wszystkie przędsiębiorstwa potrafią obchodzić się z AI. Niektóre tracą na tym naprawdę wiele.
Tak więc jak widać, wdrażanie sztucznej inteligencji nie wychodzi każdej firmie na dobre. Ten przypadek to już skrajna nieodpowiedzialność i chciałoby się nawet rzec, że głupota. Ale to nie pierwsza sytuacja, gdy duża firma nie do końca wie, jak obchodzić się z modelami sztucznej inteligencji. Dla przykładu Uber ustalił sobie budżet na AI na cały 2026 rok. Problem jednak w tym, że wykorzystał go… już w kwietniu. Był także przypadek, w którym w jednym ze startupów nie dopilnowało swojego agenta AI podczas wykonywania jednej z napraw. W efekcie ten doprowadził do usunięcia całej bazy danych firmy. Więc można powiedzieć, że z jednej strony trwa wyścig o to, kto najlepiej rozwinie AI, a z drugiej o to, kto najgorzej je wykorzysta.
Przeczytaj również:
Rakieta Blue Origin eksplodowała podczas testu. Atomowa chmura nad Florydą
Anthropic wypuszcza nową wersję Claude Opus 4.8
Kolejne alarmujące dane GUS. Liczba pracujących spadła, a bezrobocie rośnie jak w pandemii