Komisja Europejska nakazała koncernowi Meta Platforms przywrócenie darmowego dostępu do szeroko znanej aplikacji WhatsApp – jednego z głównych produktów firmy – dla zewnętrznych asystentów AI, by „zapobiec poważnym i nieodwracalnym szkodom dla konkurencji”. Decyzja ta, podjęta we wtorek, jest pierwszą tymczasową interwencją antymonopolową organów UE od 17 lat.
Pretekstem do interwencji stała się zmiana firmowej polityki wprowadzona przez Metę w październiku 2025 roku, w ramach której koncern technologiczny Marka Zuckerberga zablokował konkurencyjnym usługom AI dostępu do interfejsu API aplikacji WhatsApp Business. Ale tylko tym konkurencyjnym – jej własny bot – Meta AI – korzystał bowiem w dalszym ciągu z niezakłóconego dostępu.
Przed tą datą użytkownicy WhatsApp w Europie mogli swobodnie korzystać z zewnętrznych botów AI, takich jak ChatGPT, Perplexity, Luzia czy Poke – co dość gwałtownie się zmieniło. Do 15 stycznia 2026 r. ograniczenia objęły wszystkich dotychczasowych dostawców sztucznej inteligencji na platformie, nowym podmiotom odcinając dostęp już trzy miesiące wcześniej.
W marcu 2026 roku Meta zaproponowała rozwiązanie „kompromisowe” – takie mianowicie, że firmy chcące uzyskać dostęp do API musiałyby za ów dostęp płacić. Firmy oferujące boty AI dostępne we WhatsApp Business miałyby ponosić koszty rzędu 0,0625 dolara za pojedynczą wiadomość wymienioną z tymi botami. Tak konkurencja, jak i regulatorzy uznali poziom tych opłat za niekonkurencyjny i niekorespondujący z rynkowymi realiami.
Kto płaci za WhatsApp?
Jak twierdziły głosy krytyczne, opłaty te, a zwłaszcza ich wysokość, w praktyce obliczone były na faktyczne utrzymanie blokady poprzez uczynienie dostępu do interfejsu aplikacji nieakceptowalnie drogim. Skargi na praktyki Meta złożyły m.in. kalifornijska fima The Interaction Company (twórca Poke.com), francuski startup Agentik, a także niewymieniony z nazwy podmiot pochodzący z Hiszpanii (określany w relacjach jedynie jako „hiszpański konkurent”).
Formalne postępowanie antymonopolowe Komisja Europejska rozpoczęła w grudniu 2025 r. Po pięciu miesiącach procedowania urzędnicy zdecydowali o zastosowaniu wspomnianych „środków tymczasowych”. W ich ramach, Meta ma przywrócić konkurentom dostęp do WhatsApp Business w ciągu pięciu dni roboczych. W przypadku jego nieprzywrócenia w terminie, firmie grozi kara do 10% globalnego obrotu.
Koncern zapowiedział odwołanie od decyzji. Meta argumentuje, że „regulacyjna ingerencja” ze strony UE sprowadza się do przymuszenia jej, by oferowała „OpenAI oraz niektórym [innym] z największych firm świata […] darmowy dostęp do płatnego produktu WhatsApp Business za darmo.” I dodała, że pośrednio za nadgorliwość urzędników zapłacą europejskie firmy.
To skądinąd nie pierwsza batalia Meta Platforms z Komisją Europejską. Innym aktywnym polem sporu jest wykorzystanie danych europejskich użytkowników Facebooka do trenowania AI.