Anthropic, jeden z potentatów rynku sztucznej inteligencji, który ostatnio depcze po piętach dotychczas uważanej za lidera tego segmentu OpenAI, a także innym konkurentom (jak xAI czy Google) – w szczególności w zakresie rozwiązań dla biznesu czy programistów – udostępniła do darmowego użytku zaawansowaną wersję swojego flagowego bota AI, Claude.
Dotychczas dostępne wyłącznie dla subskrybentów premium funkcje, takie jak tworzenie i edycja plików w formatach Excel, PowerPoint, Word oraz PDF, stały się bezpłatne dla wszystkich użytkowników. Zmiana ta opiera się na modelu Sonnet 4.5, który umożliwia generowanie dokumentów bezpośrednio w interfejsie konwersacyjnym, bez potrzeby dodatkowych narzędzi zewnętrznych. Wcześniej opcje te były ograniczone do planu Pro, kosztującego około 20 dolarów miesięcznie, co w naturalny sposób ograniczało dostęp do zaawansowanych zastosowań w pracy biurowej i analityki danych. Też raczej „w pracy”.
Równolegle wprowadzono bezpłatny dostęp do Connectors – mechanizmu integracji z aplikacjami trzecimi. Użytkownicy mogą teraz łączyć Claude’a z serwisami takimi jak Slack, Asana, Zapier, Stripe, Canva, Notion, Figma czy WordPress, umożliwiając automatyzację zadań, takich jak wysyłanie wiadomości, zarządzanie projektami czy edycja grafik, bez opuszczania chatbota. Dodatkowo, darmowa wersja Claude zyskała opcję konfigurowalności, pozwalające na dostosowywanie zachowań AI do specyficznych domen, np. analizy prawnej czy finansowej, co wcześniej wymagało subskrypcji.
Claude mówi ludzkim głosem…
Decyzja Anthropic o braku reklam w Claude kontrastuje z planami OpenAI, które zamierza wprowadzić sponsorowane treści do ChatGPT. Firma podkreśla, że model bez reklam to z jej strony wyraz skupienie na interesach użytkownika, bez sprzedaży danych czy uwagi reklamodawcom, co wspierać ma działalność na rzecz pożytku publicznego. To tyleż atrakcyjne dla użytkowników, co mało zawoalowany przytyk wobec OpenAI – która obecnie procesuje się z Elonem Muskiem, zarzucającym jej całkowite zignorowanie pierwotnie zapisanych w jej misji zagadnień pożytku publicznego.
Darmowy dostęp zwiększa konkurencyjność Claude’a, oferując limity wiadomości wyższe niż w bezpłatnym ChatGPT, choć płatne plany (Pro za 20 USD/mies., Team za 30 USD/osobę/mies.) nadal zapewniają dostęp do zaawansowanego modelu Opus. Wielkoduszność Anthropica wielkodusznością, ale trudno nie dopatrzyć się w tym także strategii marketingowej, jakkolwiek realizowanej z taktem. Chodzi tu o to, ze użytkownicy, którzy korzystają z darmowej wersji prywatnie, per saldo są tez bardziej skłonni do profesjonalnego korzystania z tej płatnej (zwłaszcza, jeśli płaci pracodawca).
…choć miewał też swoje gorsze strony
Ocieplenie wizerunku firmy przyda się jej także w kontekście tego, że niektórych użytkowników zdołała już zantagonizować. Chodzi o serię dość wybuchowych doniesień, jakie pojawiły się w toku zeszłego roku, a które dotyczyły badań wskazujących na obecne w algorytmach Claude’a uprzedzenia polityczne – w postaci tendencji do faworyzowania „postępowych” narracji medialnych czy dyskryminowania osób o białej skórze. W jednym z udokumentowanych przypadków Claude odmówił obliczeń dotyczących systemowej dyskryminacji białych, przyznając, że łamałoby to jego zaprogramowane ograniczenia.
Podobne zarzuty pojawiają się w kontekście szerszych problemów z biasem w AI, choć Anthropic deklaruje prace nad poprawą neutralności modeli. Rozszerzenie darmowych funkcji Claude’a może przyspieszyć adopcję AI w sektorach edukacyjnym i biznesowym, naturalnie pod warunkiem rozwiązania kwestii tych i innych kontrowersji (do których, prócz kwestii etycznych, należą m.in. zagadnienia zagrożeń dla bezpieczeństwa cybernetycznego – których Claude zdążył już doświadczyć). W 2025 r. rynek AI osiągnął wartość ponad 200 mld USD, a takie inicjatywy jak ta mogą dalej napędzać wzrost,