Tysiące nieruchomości w polskich miastach może zniknąć z mapy noclegowej kraju w wyniku nadchodzących zmian legislacyjnych. Ustawa regulująca rynek najmu krótkoterminowego jest bowiem postrzegana jako instrument, który z jednej strony porządkuje wieloletni chaos, a z drugiej wprowadza niepewność wśród tysięcy inwestorów.
Ekspert rynku nieruchomości Mirosław Król wskazuje, że regulacja i racjonalizacja są potrzebne, jednak stygmatyzacja tego sektora i kreowanie go na główny generator patologii społecznych jest działaniem szkodliwym i niesprawiedliwym. Choć incydenty zakłócania porządku się zdarzają, nie stanowią one reguły w tym segmencie gospodarki. Nadchodząca rewolucja zakłada, że prowadzenie wynajmu krótkoterminowego będzie możliwe wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela budynku lub wspólnoty mieszkaniowej. Takie rozwiązanie budzi sprzeciw wielu właścicieli lokali, którzy uważają to za uderzenie w prawo własności.Część z nich jest zdania, że nowe regulacje unijne i krajowe wymuszą na wynajmujących pełną transparentność i obowiązkową rejestrację, co w połączeniu z wymogami gminnymi może drastycznie zmienić opłacalność biznesu.
Koniec ery pełnej swobody właścicieli
Zasada głosząca, że wolność Tomku w swoim domku, przestaje być aktualna w kontekście zarządzania nieruchomościami przeznaczonymi dla turystów. Eksperci z dużą uwagą śledzą prace legislacyjne, które mają dać wspólnotom mieszkaniowym realne narzędzie do decydowania o tym, czy w danym obiekcie mogą funkcjonować apartamenty na doby. Jest w tym coś niedemokratycznego, ponieważ właściciel traci pełne prawo do legalnego dysponowania swoim mieniem według własnego pomysłu.
Choć dodatkowe regulacje chroniące interes Skarbu Państwa i bezpieczeństwo gości są zrozumiałe, to przesadna restrykcyjność może doprowadzić do paraliżu rynku. Dochodzi już do kuriozalnych sytuacji, w których deweloperzy sprzedawali lokale jako idealne produkty inwestycyjne, a po kilku latach nowo powstałe wspólnoty uchwalają regulaminy zakazujące najmu krótszego niż miesiąc. W takiej rzeczywistości inwestorzy zostają z nieruchomościami, które nie mają szans na wygenerowanie założonej stopy zwrotu.
Fakty są takie, że w dzisiejszych czasach rynek najmu musi mierzyć się z coraz większą presją regulacyjną, co sprawia, że modele biznesowe oparte wyłącznie na turystach stają się obarczone ogromnym ryzykiem. Konsekwencją tych zmian będzie odpływ tysięcy ofert z takich miast jak Gdańsk, Gdynia, Sopot, Kraków, Warszawa czy Szczecin, co przełoży się na drastyczny wzrost cen w hotelach przy jednoczesnym spadku podaży miejsc noclegowych.
Wielkie przetasowania w portfelach inwestycyjnych
Wszystko wskazuje na to, że rok 2026 zapisze się jako czas wielkiego przeformatowania całego polskiego sektora wynajmu ze względu na nowe wymogi administracyjne i podatkowe. Niektórzy właściciele mieszkań zdecydują się na przejście w stronę najmu długoterminowego, co jednak znacząco obniża rentowność ich kapitału. Najem krótkoterminowy, choć bardziej wymagający i ryzykowny, oferuje znacznie wyższe zyski, dlatego ograniczenia w tym zakresie zmuszą wielu graczy do wyjścia z rynku. Obowiązkowe numery rejestracyjne i kary sięgające 50 000 zł za ich brak będą skutecznym straszakiem na osoby działające w szarej strefie. W efekcie część nieruchomości po prostu wypadnie z rynku, a ich właściciele wystawią je na sprzedaż.
Oczywiście zmiany w prawie mogą przynieść niespodziewany efekt w postaci nagłego zastrzyku ofert na rynku wtórnym, szczególnie w segmencie najmniejszych metraży. Możemy spodziewać się, że na sprzedaż trafi duża ilość kawalerek, których utrzymywanie przy opcji najmu długoterminowego przestanie być dla właścicieli atrakcyjne finansowo. Taka sytuacja nie powinna być zaskoczeniem, jeśli restrykcyjne przepisy dotyczące zgód wspólnot faktycznie wejdą w życie w pełnym wymiarze. Mimo zwiększonej podaży ekspert nie przewiduje jednak gwałtownych spadków cen ani fali wielkich promocji. Wiele będzie zależało od indywidualnej kondycji finansowej poszczególnych inwestorów, jednak prognozy na rok 2026 wskazują raczej na delikatne wzrosty cen niż ich korektę. Cały rynek musi przygotować się na nową rzeczywistość, w której profesjonalizacja i ścisłe przestrzeganie procedur staną się jedyną drogą do przetrwania w branży usług zakwaterowania.
Przeczytaj o tym, jak działania Stanów Zjednoczonych wpływają na obecną sytuację gospodarczą na świecie:
USA odcinają Iran od świata, a giełdy wpadają w panikę. To koniec nadziei na tanią benzynę?
Przeczytaj o tym, co aktualnie dzieje się z najpopularniejszą kryptowalutą na świecie:
Bitcoin uderzył w mur – czekający na wzrosty mają nie lada problem