Nadchodzi tąpnięcie na rynku nieruchomości? Najnowsze dane o kredytach nie pozostawiają złudzeń. Deweloperzy pod ścianą?

W ostatnich miesiącach rynek nieruchomości wyraźnie wyhamował. Wiele wskazuje na to, że zaporowe ceny, jakie oferuje zarówno rynek pierwotny, jak i wtórny, osiągnęły poziom zaporowy dla konsumentów. Doniesienia z rynku mówią o tym, że chętnych na zakup jest coraz mniej. Z kolei ci, którzy są zdecydowani, są bardzo wybredni i mocno negocjują ceny. Deweloperzy narzekają, że popyt na mieszkania nie odbudował się tak szybko, jak zakładali, pomimo spadających stóp procentowych. BIK opublikował właśnie najnowsze dane dotyczące kredytów mieszkaniowych. Zbliża się kryzys deweloperów?

Wartość kredytów na nieruchomości wystrzeliła. Liczba wniosków wzrosła o prawie 30%

W ostatnich miesiącach kilka wskaźników, a także bezpośrednie relacje z branży nieruchomości, sugerowały, że rynek wyraźnie osłabł. Dostępność nowych lokali, a także tych z rynku pierwotnego, rosła, ale ceny oraz brak zdolności kredytowej skutecznie odstraszały wielu chętnych. Z kolei ci, którzy byli zdecydowani na zakup, stali się bardzo wymagający i mocno negocjowali ceny. Wygląda na to, że ta sytuacja może nie potrwać zbyt długo.

BIK podał właśnie dane dotyczące wniosków o kredyt mieszkaniowych za styczeń. BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe ujawnił, że w styczniu 2026 roku wniosek o kredyt mieszkaniowy złożyło 36,30 tys. osób. W analogicznym okresie w 2025 roku było to 28,26 tys. Oznacza to, że liczba chętnych na kredyt mieszkaniowy wzrosła o 28,5% rok do roku. W porównaniu do ostatniego miesiąca 2025 roku grono wnioskujących o kredy mieszkaniowy wzrosłą o 8,4%.

Popyt na kredyty mieszkaniowe – styczeń 2026 r. Źródło: bik.pl [KLIKNIJ ABY POWIĘKSZYĆ]

Jeszcze bardziej wzrosła wartość zapytań o kredyt mieszkaniowy w styczniu bieżącego roku. Z danych BIK wynika, że w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę wyższą o 50,4% w porównaniu do stycznia 2025 r. Jak podaje BIK, średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła w styczniu 2026 r. 492,08 tys. zł. To wynik wyższy o 11,5% niż w styczniu 2025 r. W porównaniu do grudnia 2025 roku wzrosła o 0,9%. Jednocześnie to historyczny rekord, a eksperci oczekują, że jeszcze w tym roku pęknie psychologiczna bariera 500 tys. złotych.

Skąd taki nagły wzrost zainteresowania kredytami? Ekspert wyjaśnia

W zeszłym roku sygnały płynące z rynku nieruchomości sugerowały, że sytuacja zmienia się na korzyść kupujących. Popyt na zakup domów i mieszkań spadał, ale czy dalej tak będzie? Pierwszy miesiąc 2026 roku zapowiada ponowne odbicie korzystne dla deweloperów. Dr hab. Waldemar Rodowski, główny analityk Grupy BIK, wskazuje, żewynika to głównie ze wzrostu zdolności kredytowej wnioskodawców oraz sprzyjającej kupującym sytuacji na rynku nieruchomości”.

Ekspert podkreśla również, że na tak duży wzrost zapytań o kredyt mieszkaniowych wpłynęły też takie czynniki jak wzrost zdolności kredytowej oraz średnich wynagrodzeń. Jak stwierdził analityk: „Rosnący popyt na kredyty mieszkaniowe jest bezpośrednim efektem obniżek stóp procentowych w poprzednim roku i oczekiwań na kolejne w 2026 r. Dodatkowym czynnikiem pozytywnie wpływającym na popyt jest zarówno nominalny, jak i realny wzrost wynagrodzeń”.

Odwilż na rynku nieruchomości tylko chwilowa?

W poprzednim roku rynek nieruchomości nie doświadczył rewolucji. Jednak w porównaniu do kilku poprzednich lat sytuacja dla kupujących była dość korzystna. W wielu regionach zanotowano spadek cen z powodu braku kupujących i rosnącej liczby pustych mieszkań. Nawet w dużych miastach, takich jak Łódź, ceny spadał z powodu nadpodaży na rynku pierwotnym. Klienci stali się bardziej wymagający, a czas sprzedaży nieruchomości wyraźnie się wydłużył. W Warszawie i pięciu największych miastach w Polsce czas sprzedaży wydłużył się od 4 do 11 dni. Jednak w mniejszych miastach deweloperzy potrzebowali średnio 40 dni więcej na sprzedaż mieszkania.

Najnowsze dane dotyczące popytu na kredyty mieszkaniowe pokazują, że deweloperzy mogą znowu dyktować warunki na rynku. Jeśli dojdzie do kolejnych obniżek stóp procentowych, chętnych na kredyt prawdopodobnie przybędzie. Niższe stopy procentowe prawdopodobnie poprawi zdolność kredytową wielu osób. Wzrost popytu na rynku mieszkaniowym wzmocni pozycję negocjacyjną sprzedających.