Rewolucja na polskim rynku nieruchomości zbliża się wielkimi krokami, a Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało radykalne zmiany, które mają na celu uzdrowienie branży pośrednictwa.
Zmiany w prawie mają sprawić, że agenci nieruchomości staną się realnymi gwarantami bezpieczeństwa całego procesu, a nie jedynie osobami nastawionymi na bezrefleksyjne zbieranie wysokich prowizji. Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski podkreślił, że warunki współpracy z pośrednikami muszą być jasne i klarowne dla każdego obywatela. Proponowane przez resort rozwiązania służą przede wszystkim wprowadzeniu znacznie większej przejrzystości świadczonych usług oraz radykalnemu wzmocnieniu bezpieczeństwa obrotu na rynku mieszkaniowym.
Nowe przepisy mają przede wszystkim ukrócić regularnie pojawiające się nieprawidłowości, takie jak wrzucanie ogłoszeń bez posiadania stosownych umów, pobieranie prowizji pod stołem w celu unikania płacenia podatków czy też powszechne naliczanie opłat od obu stron tej samej transakcji.
Rządowy bat na nieuczciwe praktyki pośredników
Wielu doświadczonych pośredników nie ma wątpliwości, że polski rynek zaczął się gwałtownie psuć od czasu wielkiej deregulacji zawodu, która została przeprowadzona w 2014 roku. Zmiany te były wówczas forsowane przez Jarosława Gowina, pełniącego funkcję ministra sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska, a także przez posła Adama Szejnfelda, który pilotował nowe przepisy deregulacyjne w Sejmie. Przed wprowadzeniem tych reform na rynku istniały obowiązkowe licencje zawodowe, których posiadanie wiązało się z koniecznością spełnienia określonych wymogów prawnych i etycznych. Współczesny brak takich licencji sprawił, że nad nieuczciwie działającymi pośrednikami nie ma dzisiaj żadnego skutecznego bata dyscyplinarnego. Gdyby nad osobami wykonującymi ten zawód stale widniało realne ryzyko utraty państwowej licencji, do wielu patologicznych zachowań na rynku prawdopodobnie nigdy by nie doszło.
Przygotowywany projekt ustawy bardzo precyzyjnie doprecyzowuje podstawowe obowiązki każdego pośrednika w obrocie nieruchomościami, wliczając w to obligatoryjny obowiązek każdorazowej i drobiazgowej weryfikacji stanu prawnego oraz faktycznego danej nieruchomości przed wystawieniem jej na sprzedaż. Wprowadzenie całkowitego zakazu pobierania wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji to krok, na który klienci czekali od wielu lat. Obecnie standardową praktyką rynkową jest sytuacja, w której pośrednik pobiera prowizję zarówno od sprzedającego, jak i od kupującego. Bardzo często są to stawki sięgające nawet do 5 proc. wartości całej transakcji od każdej ze stron, co przy droższych lokalach generuje koszty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Koniec z fikcyjnymi ogłoszeniami i podwójnymi opłatami
Resort rozwoju postawił sobie również za cel całkowite uporządkowanie zasad publikacji ofert nieruchomości w przestrzeni publicznej i internetowej. Nowe prawo wprowadzi bezwzględny zakaz publikowania ogłoszeń przed wcześniejszym zawarciem pisemnej umowy z faktycznym właścicielem danej nieruchomości. Każde takie ogłoszenie będzie musiało być również w sposób niezwykle czytelny oznaczone jako oferta komercyjna konkretnego biura pośrednictwa
Obecnie regularnie zdarzają się sytuacje, w których osoby poważnie zainteresowane zakupem dowiadują się o udziale pośrednika dopiero w momencie fizycznego oglądania mieszkania lub domu. Wtedy też bardzo często bywa im podsuwana dodatkowa umowa, która pozwala agentowi na bezprawny pobór prowizji od obu stron transakcji. Zdarzają się również sytuacje, w których zdezorientowani sprzedający znajdują swoje własne oferty w zupełnie innych serwisach, niż je pierwotnie zamieścili, ale firmowane przez obcego pośrednika, który dopiero później zgłasza się do nich z rzekomo zainteresowanym kupcem.
Projekt ustawy ma położyć kres temu chaosowi ogłoszeniowemu, eliminując tak zwane wirtualne oferty, które służą jedynie do łowienia klientów. Akt prawny wprowadzi sztywny, ustawowy katalog obowiązków, które pośrednik będzie musiał bezwzględnie wykonać w każdym przypadku, niezależnie od tego, co ostatecznie wpisano w treść umowy cywilnoprawnej.
Nowa rola inspekcji i powrót do dyskusji o licencjach
Skoro w nowych przepisach pojawiają się surowe sankcje prawne, rząd musiał wyznaczyć silny podmiot odpowiedzialny za kontrolowanie rynku i egzekwowanie prawa. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zdecydowało, że te potężne uprawnienia kontrolne zyska Inspekcja Handlowa. Inspektorzy będą szczegółowo sprawdzać, czy pośrednicy rzetelnie informują swoich klientów o pełnym zakresie świadczonych usług, czy zapewniają należytą przejrzystość zawieranych umów oraz czy nie uzależniają samej prezentacji lokalu od wcześniejszego podpisania umowy pośrednictwa. W przypadku stwierdzenia jakichkolwiek naruszeń, Inspekcja Handlowa będzie miała prawo nakładać dotkliwe kary pieniężne, a także wydawać natychmiastowe nakazy zaprzestania praktyk naruszających prawo. W skrajnych przypadkach łamania przepisów możliwe będzie wydanie całkowitego zakazu prowadzenia działalności w zakresie pośrednictwa nieruchomościami.
Przeczytaj o środowym tąpnięciu Bitcoina i jego konsekwencjach:
Bitcoin odbija po drastycznym spadku poniżej 60 000 USD. Co dalej?
oraz o tym, co dzieje się „za pięć dwunasta” – przed wejściem MiCA w życie:
Kolejny krypto gigant zdążył przed przepisami MiCA – dosłownie w ostatniej chwili!