Administracja Donalda Trumpa jest na finiszu negocjacji handlowych z Tajwanem, poinformował The New York Times. Te, jeśli zostaną sfinalizowane będą miały znaczenie strategiczne. W praktyce mówimy o umowie, która łączy politykę handlową, bezpieczeństwo narodowe i długoterminową strategię technologiczną Stanów Zjednoczonych. Niektóre jej fragmenty pozostaną niejawne.
Z informacji krążących w Waszyngtonie wynika, że porozumienie jest już na etapie finalnych przeglądów prawnych i może zostać ogłoszone jeszcze w styczniu. Kluczowym elementem ma być obniżenie ceł na towary z Tajwanu do poziomu 15%… Czyli dokładnie do takiego, gdzie od 2025 roku obowiązują Japonię i Koreę Południową.
Chipy zamiast ceł
Sednem tej umowy nie są jednak same cła, lecz zobowiązania inwestycyjne. Waszyngton od miesięcy naciskał, by Tajwan (a w praktyce Taiwan Semiconductor Manufacturing Company), by przeniosła większą część produkcji półprzewodników na terytorium USA. Według osób zaznajomionych ze sprawą TSMC ma zobowiązać się do budowy co najmniej pięciu dodatkowych fabryk w Arizonie. to w praktyce oznaczałoby niemal podwojenie skali jej obecnej obecności w tym stanie.
Aktualnie TSMC odpowiada za najbardziej zaawansowane chipy na świecie. Układy te napędzają centra danych, sztuczną inteligencję, nowoczesne systemy uzbrojenia i całą infrastrukturę cyfrową XXI wieku. Z perspektywy Waszyngtonu uzależnienie globalnych łańcuchów dostaw od wyspy znajdującej się pod stałą presją Pekinu stało się ryzykiem nie do zaakceptowania. Tymczasem akcje TSMC rosną w euforii i tylko w tym roku zyskały blisko 9,5%.
Tajwan w cieniu Chin
Nie da się oddzielić tej umowy od kontekstu geopolitycznego. Chiny coraz otwarciej podważają status quo wokół Tajwanu, prowadząc ćwiczenia wojskowe i testując reakcje Zachodu. Dla amerykańskich decydentów scenariusz zakłócenia produkcji chipów w wyniku konfliktu zbrojnego przestał być abstrakcj. Stał się realnym czynnikiem ryzyka dla gospodarki, przemysłu i obronności. Ryzykiem, z którym wydaje się pogodzony sam Trump. Jego ostatnie wypowiedzi sugerują, że nie zamierza drażnić Xi i mówić o wielkim wsparciu militarnym wyspy. To stawia Tajwan w jeszcze słabszej pozycji negocjacyjnej.
Niższe cła w zamian za fizyczne przeniesienie produkcji. To ten sam model, który USA zastosowały wobec Japonii i Korei Południowej, wymuszając setki miliardów dolarów inwestycji w strategiczne sektory, od stoczni po energetykę jądrową i elektronikę. Negocjacje z Tajwanem przeciągały się głównie przez spór o cła. Od sierpnia importerzy tajwańskich towarów płacą 20-procentowe taryfy celne…
… Choć półprzewodniki i część elektroniki zostały z niej tymczasowo wyłączone. Administracja jasno sygnalizowała jednak, że sektor chipów może zostać objęty osobnymi cłami na podstawie przepisów o bezpieczeństwie narodowym (Section 232). To właśnie ten miecz Damoklesa wiszący nad TSMC był jednym z kluczowych argumentów negocjacyjnych USA.
Półprzewodniki stanowią ponad jedną trzecią eksportu Tajwanu, a najcenniejsze z nich pochodzą z sieci ponad 20 fabryk TSMC. Dla Tajpej ryzyko objęcia chipów cłami bezpieczeństwa było realnym zagrożeniem dla całej gospodarki. Warto zauważyć, że administracja Trumpa ostrożnie balansowała w tym procesie relacje z Chinami. Przeciągająca się decyzja w sprawie ceł na chipy rodziła spekulacje, że Waszyngton nie chciał w tym samym czasie eskalować napięć z Pekinem i forsować twardych warunków wobec Tajwanu.
Inwestycje jako tarcza
Z nieoficjalnych sygnałów wynika, że firmy inwestujące w produkcję na terenie USA miałyby być wyłączone z przyszłych ceł bezpieczeństwa, choć szczegóły mechanizmu pozostają niejasne. Czyli produkcja w USA albo ryzyko wysokich barier handlowych. Dla Tajwanu ta umowa to kosztowny kompromis, ale też polisa bezpieczeństwa.
Dla Stanów Zjednoczonych stanowi potencjalny kolejny krok w kierunku przebudowy globalnych łańcuchów dostaw wokół własnego terytorium i sojuszników. Handel półprzewodnikami przestał być wyłącznie kwestią ekonomii. Zamiast tego stał się elementem twardej strategii geopolitycznej. Tajwan wydaje się przyparty do ściany. TSMC prawdopodobnie zobowiąże się do wielkich inwestycji za oceanem.