Stany Zjednoczone za pośrednictwem Pakistanu miały przekazać Iranowi 15 punktowy plan pokojowy. Iran odniósł się do otrzymanego dokumentu, za pośrednictwem agencji Fars nazywajac go „nielogicznym” i wykluczając opcję negocjacji „na obecnym etapie”. Iran stwierdził także, że w obecnych warunkach zawieszenie wojny nie jest dla niego nawet opłacalne.
Stało się to dzień po tym, jak Donald Trump określił nowe władze Iranu bardziej ugodowymi i „zupełnie innymi” od poprzednich. Po komentarzu Teheranu ropa wróciła do wzrostu w kierunku 100 USD za baryłkę, a indeksy giełdowe cofnęły się. Iran stwierdził, że chce pełnego zakończenia wojny, nie tylko zawieszenia broni, jakie zaproponowały Stany Zjednoczone. Przekazał też ironicznie, że Trump „negocjuje obecnie z samym sobą”.
UBS uspokaja: Gospodarka mniej wrażliwa na szoki naftowe niż w latach 70.
Według szwajcarskiego UBS współczesna gospodarka globalna jest znacznie mniej podatna na szoki naftowe niż w latach 70., mimo rosnących cen surowca. Ekonomista banku, Arend Kapteyn, wskazuje, że kluczową zmianą jest spadek udziału wydatków na ropę w PKB, który od 1974 roku zmniejszył się ponad dwukrotnie.
W Stanach Zjednoczonych udział ten spadł z około 4,8 proc. PKB w 1974 roku do około 1,7 proc. obecnie. Nawet przy wzroście cen ropy do 100 dolarów za baryłkę wskaźnik ten wyniósłby jedynie około 2 proc. Podobny trend obserwowany jest w Europie. Zmiana ta wynika przede wszystkim z poprawy efektywności energetycznej oraz wzrostu gospodarczego.
To on zmniejszył relatywne znaczenie ropy w strukturze wydatków. W efekcie, choć ewentualne zakłócenia podaży mogą być porównywalne do historycznych kryzysów, ich wpływ na gospodarkę będzie dziś istotnie mniejszy. Obecnie wydaje się niepewne, czy USA i Izrael zgodnie zdecydują się przerwać ataki na Teheran. Bazowym scenariuszem pozostaje dalsza eskalacja konfliktu.