Iran łagodzi swoje stanowisko negocjacyjne wobec USA, przedstawiając nową propozycję, która w wielu aspektach m.in. wzbogacania uranu, czy kontroli nad Cieśniną Ormuz stanowi krok wstecz względem wcześniejszych żądań. Najnowsze sygnały sugerują, że presja militarna USA zaczyna przynosić efekty. Teheran błyskawicznie wysłał Trumpowi swoją „zaktualizowaną” propozycję, czyniąc ją bardziej akceptowalną dla Waszyngtonu.
Wydaje się, że propozycja Iranu dowodzi, że Teheran dąży do zakończenia wojny, a nie tylko przedłużenia zawieszenia broni. Dla rynków może to być dobra informacja – o ile Donald Trump i jego doradcy uznają propozycję za wiarygodną i satysfakcjonującą. Co ciekawe, przez weekend cena Bitcoina skoczyła do ponad 78 tys. USD co może sugerować wzmożony apetyt na ryzyko przed poniedziałkową sesją na rynkach.
Najważniejsze fakty
- Nowa oferta Iranu koncentruje się na długoterminowym rozejmie i zakłada trzyetapowy proces negocjacji w ciągu jednego miesiąca.
- Teheran wycofał się z wcześniejszego stanowiska, zgadzając się na włączenie kwestii nuklearnej do rozmów – proponuje ograniczenie wzbogacania uranu do 3,5% oraz jego stopniową redukcję.
- Iran akceptuje międzynarodowy i regionalny mechanizm bezpieczeństwa żeglugi, a także deklaruje stopniowe otwieranie Cieśniny Ormuz w zamian za zniesienie blokady ze strony US Navy.
Presja USA zaczyna działać?
Iran porzuca wcześniejszy warunek wycofania wojsk USA z regionu. Teheran nadal domaga się gwarancji międzynarodowych przeciw przyszłym atakom oraz chce udziału Chin i Rosji jako gwarantów porozumienia. Według doradcy ekonomicznego Białego Domu Kevina Hassetta, amerykańska blokada „wywiera ogromną presję na Iran” i przynosi oczekiwane efekty. Wciąż jednak nie jest pewne, czy Trump zaakceptuje przedstawione warunki.
Podkreślił on, że obecna strategia łącząca presję gospodarczą i negocjacje nie wymaga na razie zmian. Hassett zaznaczył również, że choć trudno jednoznacznie mówić o stanie wojny, Iran znajduje się pod silną presją bez otwartego konfliktu zbrojnego. Mimo to odnotowano incydenty morskie w pobliżu Iran, w tym zgłoszenie ataku małych jednostek na statek handlowy na południowy zachód od kraju.
Czy to w poniedziałek wystarczy giełdom, by pobić rekord sprzed 6 lat? Opisaliśmy go w artykule Z ostatniej chwili: Nasdaq pobił rekord z 2020 roku, nagle spadł. Pachnie korektą na Wall Street?
Gospodarka pod ścianą
Z wypowiedzi doradcy Białego Domu, Hassetta wynika, że sytuacja gospodarcza Iranu jest bardzo trudna. Kraj zmaga się z hiperinflacją, rosnącym niedoborem żywności i widmem poważnego kryzysu ekonomicznego. Dodatkowo groźby zaminowania Cieśniny Ormuz miały utrudnić dostarczanie pomocy humanitarnej, co jeszcze pogłębia napięcia. Wzrost napięć odbija się także na rynku energii.
Po drugiej stronie Atlantyku administracja USA deklaruje działania mające ograniczyć wpływ wyższych cen paliw na konsumentów, zwiększając produkcję energii zarówno w kraju, jak i globalnie. Jednocześnie sytuacja wokół Iranu pozostaje kluczowym czynnikiem ryzyka dla rynków surowcowych. Całościowo najnowsza propozycja Teheranu wskazuje na wyraźne cofnięcie się w negocjacjach. To może oznaczać, że to USA odzyskują przewagę strategiczną w tym sporze.
Nie jest jednak powiedziane, że to już koniec napięć geopolitycznych. Wehikuł budowany dekadami przez Warrena Buffetta ma obecnie ok. 400 mld USD gotówki i nie chce się jej pozbywać. Opisaliśmy to w artykule Warren Buffett zgromadził 400 mld USD gotówki i ostrzega: „Widzę więcej hazardu, niż kiedykolwiek w historii”.