Sztuczna inteligencja wspiera nasze codzienne funkcjonowanie w wielu różnych dziedzinach i czynnościach. Jednak niesie też pewne zagrożenia i trudności. Wiele osób ostrzegało, że AI doprowadzi do zaniku wielu zawodów i spowoduje, że człowiek nie będzie potrzebny w niektórych branżach. Wśród zagrożonych znaleźli się urzędnicy, którzy na wielu stanowiskach wykonują automatyczną pracę, którą z powodzeniem może realizować sztuczna inteligencja. Tymczasem okazuje się, że AI powoduje, że mają coraz więcej pracy i chyba nie muszą się martwić o swoje stanowiska. Jednak to tylko jedna strona medalu.
Urzędy dostają coraz więcej wniosków pisanych przez AI
Eksperci jeszcze niedawno wskazywali, że sztuczna inteligencja nieuchronnie doprowadzi do likwidacji wielu stanowisk pracy, ale rzeczywistość pokazuje, że nie wszystko jest tak oczywiste. Wśród zagrożonych zawodów wymieniano urzędników, ale okazuje się, że AI dostarcza im wiele pracy. Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, urzędy otrzymują coraz więcej wniosków oraz pism, które zostały wygnerowany przy pomocy sztucznej inteligencji.
DGP wskazuje na przykład Regionalnej Izby Obrachunkowej w Opolu, która w całym 2024 roku otrzymała 33 wnioski dotyczące kontroli i informacje sygnalne od osób fizycznych lub anonimowe. W kolejnym roku był ich już 59, a na ten moment w bieżącym roku takich pism jest już 69. Niektóre urzędy notują nawet dwukrotny wzrost liczby tego typu pism. Przedstawiciele urzędów wskazują, że dokumenty, które otrzymują, są bardziej obszerne, schematyczne i szczegółowe, co podpowiada, że zostały wygenerowane przez AI. Jednak to nie liczby są tutaj głównym problemem. Urzędnicy wskazują, że sprawdzenie tak rozbudowanych i szczegółowych wniosków wymaga dużo więcej czasu i pracy.
Urzędy inwestują w sztuczną inteligencję. Urzędnicy jednak zagrożeni?
Okazuje się, że w niektórych urzędach sytuacja skomplikowała się na tyle, że urzędy szukają rozwiązania, jak opanować tę sytuację. RIO w Opolu wykupiła narzędzie AI, które pomaga stwierdzić, czy dane pismo zostało przygotowane przy pomocy sztucznej inteligencji. Na ten moment urząd nie zdecydował się mimo wszystko na zmianę aktualnych procedur i wprowadzenie nowych, które odnosiłyby się do wiadomości generowanych przez sztuczną inteligencję.
Co ciekawe, to urzędy inwestowały w AI już wcześniej. Pod koniec lipca minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opisywał system ExtrAct oparty na sztucznej inteligencji, który wprowadzono m.in. w Urzędzie Miasta w Międzyzdrojach. To narzędzie, które analizuje dokumenty urzędowe i według relacji ministra może skrócić pracę urzędnika nawet pięciokrotnie i ograniczy biurokrację. ExtrAct automatycznie analizuje kluczowe informacje z dokumentów i może być wykorzystywany do przetwarzania aktów notarialnych, ksiąg wieczystych oraz dokumentów dotyczących gruntów, budynków i lokali na potrzeby podatkowe.
Jak widać, pojawienie się sztucznej inteligencji w niektórych miejscach nie oznacza automatycznie likwidacji pewnych stanowisk. Rzeczywistość okazuje się dużo bardziej złożona, a urzędnicy raczej nie muszą obawiać się utraty pracy z powodu AI.
Więcej aktualnych wiadomości, które mogą Cię zainteresować:
Gastronomia na celowniku UOKiK. 80% lokali z nieprawidłowościami
Złoto wraca do spadków. Jakie są prognozy? „Mamy dłuższą możliwość zakupu złota”