Konfrontacja na linii Biały Dom – Rezerwa Federalna wkroczyła w fazę otwartego konfliktu, który może zaważyć na fundamentach amerykańskiej gospodarki.
Jak już pisaliśmy wcześniej, administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała się na bezprecedensowy krok, angażując Departament Sprawiedliwości w śledztwo dotyczące potencjalnych nieprawidłowości finansowych w banku centralnym. Głównym punktem zapalnym stał się projekt renowacji dwóch budynków Fed w Waszyngtonie, którego koszty wzrosły z planowanych 1,9 miliarda USD do kwoty 2,5 miliarda USD.
Jerome Powell, sprawujący funkcję szefa Rezerwy Federalnej, odpiera zarzuty o niegospodarność i wprost nazywa działania rządu próbą przejęcia kontroli nad polityką stóp procentowych. Eksperci rynkowi oraz ekonomiści z niepokojem obserwują te wydarzenia, wskazując, że upolitycznienie instytucji odpowiedzialnej za walkę z inflacją może odstraszyć inwestorów od amerykańskich obligacji skarbowych. Według analityka finansowego Petera Schiffa, który skomentował sprawę w serwisie X, obecne napięcia są dowodem na to, że niezależność Fed staje się fikcją w obliczu nacisków politycznych na szybkie obniżki stóp. Schiff zauważył, że każda próba narzucenia woli prezydenta technokratom z Fed skończy się długofalowym osłabieniem dolara.
Budynki i polityka pod lupą śledczych
Oficjalnym powodem wezwań do sądu i groźby aktu oskarżenia jest czerwcowe przesłuchanie Jerome Powella przed Kongresem, podczas którego padły pytania o luksusowe wykończenia remontowanych biur. Senator Tim Scott zarzucił instytucji wydawanie środków na marmury, specjalne windy i prywatne kolekcje sztuki, co szef Fed stanowczo zdementował. Budynek Marriner S. Eccles, pochodzący z lat trzydziestych ubiegłego wieku, wymagał według banku centralnego pilnej wymiany przestarzałych instalacji elektrycznych oraz usunięcia azbestu.
Choć Fed finansuje się samodzielnie z odsetek od posiadanych obligacji i nie korzysta bezpośrednio z pieniędzy podatników, Donald Trump uznał wzrost kosztów o 600 milionów USD za rażącą niekompetencję. W grudniu 2025 t. prezydent zapowiedział możliwość pozwania Powella, co wielu obserwatorów odczytuje jako próbę znalezienia prawnego powodu do odwołania go przed końcem kadencji w maju. Zznany komentator rynkowy ZeroHedge podkreślił, że Trump wykorzystuje każdą okazję, aby zdyskredytować obecne kierownictwo Fed i utorować drogę dla swojego lojalnego kandydata. Jednocześnie administracja sama mierzy się z krytyką dotyczącą budowy ogromnej sali balowej w Białym Domu za 250 milionów USD, co zdaniem oponentów czyni ataki na Fed hipokryzją.
Wpływ konfliktu na rynki finansowe
Niepewność wokół przyszłości Jerome Powella i niezależności banku centralnego zaczyna przekładać się na nastroje na giełdach oraz rynku kryptowalut. Bitcoin tradycyjnie reaguje na wszelkie zawirowania w tradycyjnym systemie finansowym, a osłabienie zaufania do instytucji państwowych często napędza kapitał w stronę cyfrowych aktywów. Inwestorzy obawiają się, że jeśli Fed ulegnie presji i zbyt gwałtownie obniży stopy procentowe, inflacja może ponownie wyrwać się spod kontroli. Z kolei Ethereum oraz inne altcoiny mogą zyskać na wartości w scenariuszu, w którym kapitał zacznie uciekać z rynku obligacji USA w poszukiwaniu wyższych stóp zwrotu.
Scott Melker, znany jako The Wolf of All Streets, napisał w mediach społecznościowych, że walka Trumpa z Fed to paliwo dla byków na rynku krypto, ponieważ podważa wiarę w stabilność tradycyjnego pieniądza. Sytuację komplikuje fakt, że Sąd Najwyższy ma wkrótce rozstrzygnąć sprawę zwolnionej gubernator Lisy Cook, co może stworzyć precedens ułatwiający prezydentowi czystki personalne w zarządzie banku. Jeśli Biały Dom zdoła obsadzić Fed swoimi ludźmi, rynki będą musiały wycenić zupełnie nową rzeczywistość, w której decyzje o koszcie pieniądza zapadają w Gabinecie Owalnym, a nie w zaciszu gabinetów eksperckich.