Te dane mogą wtrząsnąć rynkiem w tym tygodniu. Na co czekają inwestorzy?

Rozpoczynający się tydzień zapowiada się jako wyjątkowo napięty dla rynków finansowych. Mieszanka czynników geopolitycznych, szalejących cen ropy i danych makroekonomicznych może wyraźnie podnieść zmienność. Już na starcie inwestorzy będą reagować na zapowiedziane wystąpienie Donalda Trumpa i jego „48-godzinne ostrzeżenie” wobec Iranu, co może wpłynąć na ceny ropy i nastroje risk-off. W kolejnych dniach uwaga przesunie się na dane z gospodarki USA.

Zzczególnie wtorkowy odczyt indeksu PMI dla sektora usług, który pozostaje kluczowym filarem wzrostu. Środa przyniesie publikację zapasów ropy, istotną w kontekście napięć geopolitycznych, a czwartek – cotygodniowe dane o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych, będące barometrem rynku pracy. Tydzień zakończą odczyty nastrojów konsumentów i oczekiwań inflacyjnych Uniwersytetu Michigan. Rośnie ryzyko nerwowego otwarcia kontraktów terminowych i podwyższonej zmienności.

Nerwowa sytuacja może mieć miejsce już w poniedziałek, pisaliśmy o tym w artykule „Czarny poniedziałek na giełdach? Trump grozi Grenlandii, obawy o wojnę hamdlową wracają”

Poniedziałek, 23 marca

Poniedziałek zapowiada się dość skromnie pod względem liczby publikacji, ale nie będzie całkiem pusty. W centrum uwagi znajdą się trzy punkty: amerykańskie construction spending za styczeń, japoński CPI za luty oraz wstępny wskaźnik zaufania konsumentów w strefie euro za marzec. Oficjalne kalendarze pokazują też, że w Wielkiej Brytanii nie ma tego dnia ważnych publikacji ONS, a w Chinach harmonogram NBS nie przewiduje na 23 marca żadnego głównego odczytu makro.

Z perspektywy rynku najważniejsze dla dolara i amerykańskich obligacji będą dane o wydatkach budowlanych w USA. To odczyt drugiego szeregu, ale w obecnym otoczeniu pomaga ocenić, czy inwestycje prywatne i publiczne utrzymują tempo po końcówce 2025 roku. Ostatni dostępny wynik pokazywał wzrost o 0,3% m/m w grudniu 2025 r., więc rynek będzie sprawdzał, czy styczeń potwierdzi odporność sektora mimo wyższych kosztów finansowania.

W Europie uwaga skupi się na flash consumer confidence dla strefy euro. Poprzedni odczyt za luty wyniósł -12,2 pkt, lekko lepiej niż -12,4 pkt w styczniu, ale nadal wyraźnie poniżej długoterminowej średniej. To ważny sygnał dla euro i europejskich akcji, bo pokaże, czy konsumenci zaczynają mocniej odczuwać wzrost niepewności i napięcia energetyczne. Dla Niemiec osobnego, dużego odczytu na poniedziałek nie widać – rynek raczej czeka tam na późniejsze publikacje tygodnia.

W Azji istotny będzie japoński CPI za luty. Statystycy w Japonii potwierdzają, że pełny odczyt za luty jest zaplanowany właśnie na ten dzień, a ostatni znany roczny wskaźnik inflacji wynosił 1,5% w styczniu, po 2,1% w grudniu. Jeśli inflacja odbije, rynek może znów mocniej wyceniać bardziej jastrzębi kurs Banku Japonii. W Polsce kalendarz GUS na 23 marca pokazuje głównie badanie koniunktury, które już sygnalizuje pogorszenie lub stabilizację nastrojów w większości branż, więc będzie to raczej lokalny barometr klimatu w gospodarce niż impuls dla szerokiego rynku.

Wtorek, 24 marca

Wtorek przyniesie pierwszy wyraźnie istotny punkt tygodnia – publikację wstępnych indeksów PMI dla sektora usług w USA, strefie euro, Niemczech i Wielkiej Brytanii (S&P Global). To dane wysokiej częstotliwości, które często nadają ton rynkom na początku miesiąca, szczególnie w kontekście oczekiwań wobec wzrostu gospodarczego.

Największą uwagę przyciągnie PMI usług w USA, ponieważ sektor usług odpowiada za większość aktywności gospodarczej. Ostatnie odczyty utrzymywały się powyżej granicy 50 pkt, sygnalizując ekspansję, ale rynek będzie szukał oznak spowolnienia pod wpływem wysokich stóp procentowych. Każde zejście bliżej 50 pkt może wzmocnić oczekiwania na łagodniejszą politykę Fed.

W Europie kluczowe będą dane ze strefy euro i Niemiec, gdzie sektor usług dotąd pozostawał relatywnie odporny mimo słabości przemysłu. W Wielkiej Brytanii PMI będzie ważny w kontekście ostatnich oznak stabilizacji gospodarki. Dla rynków będzie to pierwszy realny test kondycji globalnego wzrostu w tym tygodniu.

Środa, 25 marca

Środa upłynie pod znakiem danych z rynku energii w USA, z kluczową publikacją tygodniowej zmiany zapasów ropy naftowej (EIA). Choć jest to odczyt cykliczny, w obecnym otoczeniu geopolitycznym nabiera szczególnego znaczenia. Potencjalne napięcia na Bliskim Wschodzie sprawiają, że każda niespodzianka w danych o zapasach może silniej przełożyć się na ceny ropy i oczekiwania inflacyjne.

W ostatnich tygodniach dane pokazywały zmienność – naprzemienne wzrosty i spadki zapasów – co utrudniało rynkowi jednoznaczną ocenę równowagi popyt-podaż. Jeśli środowy raport wskaże na wyraźny spadek zapasów, może to wzmocnić presję wzrostową na ceny surowca, szczególnie przy podwyższonym ryzyku geopolitycznym.

Poza tym kalendarz makro w głównych gospodarkach pozostaje relatywnie lekki – brak kluczowych publikacji z Chin, strefy euro czy Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że rynki mogą być bardziej podatne na impulsy z rynku surowców i bieżących informacji politycznych niż na klasyczne dane makro.

Czwartek, 26 marca

Czwartek przyniesie jeden z najważniejszych odczytów tygodnia z USA – cotygodniowe dane o nowych wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych (initial jobless claims). Choć publikacja ma charakter wysokiej częstotliwości, rynki uważnie ją śledzą jako bieżący barometr kondycji rynku pracy.

W ostatnich tygodniach liczba nowych wniosków utrzymywała się na relatywnie niskich poziomach, co potwierdzało odporność amerykańskiego rynku pracy mimo restrykcyjnej polityki Fed. Każde wyraźne wybicie powyżej trendu (np. w kierunku 230 do 250 tys.) mogłoby jednak zostać odebrane jako sygnał narastającego schłodzenia gospodarki i zwiększyć oczekiwania na łagodzenie polityki monetarnej.

Poza USA kalendarz pozostaje ograniczony – brak kluczowych publikacji z Chin, Japonii czy strefy euro. To sprawia, że czwartkowa sesja może być w dużej mierze zdominowana przez interpretację danych z rynku pracy oraz ich implikacje dla dolara i rentowności obligacji.

Piątek, 27 marca

Tydzień zakończy się pakietem istotnych danych z USA, które pozwolą ocenić nastroje konsumentów i presję inflacyjną. W centrum uwagi znajdą się finalne odczyty indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan oraz oczekiwań inflacyjnych za marzec. Szczególnie ważny będzie komponent inflacyjny, ponieważ Fed uważnie monitoruje oczekiwania gospodarstw domowych jako potencjalny czynnik utrwalający inflację. W poprzednich miesiącach wskaźnik ten pozostawał relatywnie stabilny, ale każda rewizja w górę może ponownie wywołać obawy o uporczywość presji cenowej.

Sam indeks nastrojów konsumentów pozostaje wrażliwy na ceny paliw i sytuację dochodową gospodarstw domowych. Jeśli dojdzie do pogorszenia sentymentu, może to wzmocnić narrację o stopniowym hamowaniu konsumpcji w USA. W Europie i pozostałych kluczowych gospodarkach kalendarz pozostaje ubogi, co sprawia, że to właśnie dane z USA będą głównym punktem odniesienia dla rynków na zakończenie tygodnia.