Inwestorzy w USA obawiają się, że gospodarka zwolni, a ceny mimo to pozostaną wysokie – prowadząc kraj do stagflacji. Przewodniczący Fed, Jerome Powell przemawia dziś na Uniwersytecie Harvarda w Stanach Zjednoczonych i komentuje sytuację w goposdarce USA. Powell przekazał przede wszystkim, że działania Fed nie są w stanie znacząco wpłynąć na przebieg szoku podażowego, także na wzrost cen paliw, spowodowany wojną na Bliskim Wschodzie.
Już na początku zaznaczył, że Rezerwa Federalna jest zdeterminowana by zbić inflację do celu 2% w długim terminie. Wydaje się, że jego przekaz jest nieco gołębi. Zaznaczył, że celem Fed nie powinna być eliminacja wszystkich ryzyk inflacyjnych, ponieważ jest to z natury niemożliwe. Ocenił, że aktualnie bank jest w dobrej pozycji by reagować na sytuację na rynkach.