Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe bez zmian w czerwcu, a ogólny przekaz komunikatu wydaje się relatywnie gołębi – to daje nadzieję na cięcia stóp w 2026 roku, jeśli inflacja nadal będzie spadać. Rada zasygnalizowała, że choć inflacja w Polsce stopniowo słabnie, to geopolityka i globalne ceny surowców wciąż utrudniają bankowi centralnemu ogłoszenie zwycięstwa nad presją cenową. Stopa referencyjna NBP została utrzymana na poziomie 3,75 proc.. Ton komunikatu sugeruje ostrożną pauzę, a nie początek nowego cyklu zmian w którąkolwiek ze stron.
Po dwudniowym posiedzeniu RPP zdecydowała o utrzymaniu wszystkich stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Stopa referencyjna pozostaje na poziomie 3,75 proc., lombardowa 4,25 proc., depozytowa 3,25 proc., redyskontowa weksli 3,80 proc., a dyskontowa 3,85 proc. Decyzja była szeroko oczekiwana przez rynek, jednak większe znaczenie ma to, jak Rada opisuje otoczenie gospodarcze.
Inflacja lekko spada, ale NBP nie ogłasza końca problemu
Według wstępnych danych GUS inflacja CPI wyniosła w maju 3,1 proc. rok do roku, wobec 3,2 proc. w kwietniu i okazała się niższa, od prognoz zakładających nawet 3,7 proc. skok. NBP wskazuje, że głównym czynnikiem ograniczającym wzrost cen była przede wszystkim niższa dynamika cen żywności. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak argument za bardziej gołębim nastawieniem.
Krajowa inflacja przestała być wyłącznie historią o popycie i polityce pieniężnej. W komunikacie RPP mocno wybrzmiewa wpływ wydarzeń międzynarodowych. Konflikt na Bliskim Wschodzie i związane z nim ograniczenia podażowe doprowadziły do wzrostu cen paliw na świecie, co przełożyło się na wyższą inflację w wielu gospodarkach. Jednocześnie rosnąć zaczynają również ceny części surowców rolnych.
To właśnie ten fragment komunikatu wydaje się dziś najważniejszy. RPP sygnalizuje, że ścieżka inflacji pozostaje mocno uzależniona od czynników zewnętrznych, na które polityka pieniężna ma ograniczony wpływ. Polski złoty był stabilny po decyzji, a kurs USD/PLN utrzymuje się przy 3,63. Ostatnią decyzję RPP opisaliśmy w artykule Znamy decyzję i komunikat RPP. Dalsze obniżki stóp procentowych w Polsce zagrożone? – już wtedy Rada zdradzała większą uwagę kierowaną na wzrost gospodarczy, niż samą dynamikę cen.
Polska gospodarka zwalnia
Drugim ważnym elementem decyzji jest obraz krajowej aktywności gospodarczej. NBP przypomina, że PKB Polski wzrósł w I kwartale 2026 r. o 3,5 proc. rok do roku, wobec 4,1 proc. w IV kwartale ubiegłego roku. To wyraźne spowolnienie, za które odpowiadały przede wszystkim słabsze inwestycje. Niższa była dynamika nakładów brutto na środki trwałe, spowolniła również konsumpcja.
Nie oznacza to jednak gwałtownego hamowania gospodarki. Kwietniowe dane pokazały wzrost sprzedaży detalicznej, a także poprawę produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej. Innymi słowy, gospodarka nadal rośnie, ale jej struktura zaczyna wyglądać mniej komfortowo niż jeszcze kilka miesięcy temu.
Słabszy wzrost działa dezinflacyjnie i ogranicza presję na dalsze zaostrzanie polityki pieniężnej. Jednak bank centralny nie widzi jeszcze argumentów, które uzasadniałyby szybkie luzowanie.
Rynek pracy nadal mocny, ale presja płacowa hamuje
W komunikacie znalazł się również ważny sygnał dotyczący rynku pracy. Dynamika wynagrodzeń w gospodarce narodowej w I kwartale była niższa niż kwartał wcześniej, a w kwietniu spowolnił także wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw. To informacja, której RPP od dawna wyczekiwała. Płace pozostają jednym z kluczowych czynników wpływających na inflację usług i krajową presję cenową. Ich wolniejsze tempo może zmniejszać ryzyko utrwalenia inflacji na podwyższonym poziomie.
Jednocześnie obraz rynku pracy pozostaje mieszany. Choć zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada, dane BAEL nadal wskazują na wzrost liczby pracujących w gospodarce w ujęciu rocznym. Najważniejszy przekaz płynący z czerwcowego komunikatu wydaje się dość czytelny. RPP nie zamyka sobie żadnej ścieżki.
Dalsze decyzje mają zależeć od napływających danych dotyczących inflacji i aktywności gospodarczej, przy czym komunikat RPP wskazuje szczególne znaczenie będą mieć zmiany cen surowców, sytuacja geopolityczna, polityka fiskalna oraz dalszy przebieg procesów płacowych. To język ostrożności, nie pewności.
Rada nie sygnalizuje dziś potrzeby szybkiego ruchu w żadną stronę. Inflacja obniża się, ale globalne ryzyka pozostają zbyt duże, by NBP mógł przejść do bardziej zdecydowanie gołębiej narracji. W praktyce oznacza to jedno: polskie stopy procentowe pozostają zakotwiczone, a bank centralny nadal bardziej obserwuje świat niż spieszy się z kolejnym ruchem.